Konferencje
Mobile Trends

UX i Product Design – ich synergia to synonim skuteczności na rynku!

O biznesowych zaletach projektowania produktów skupiających się na użytkownikach coraz głośniej mówi się w firmowych kuluarach. Połączenie tego aspektu z product designem to już poziom wyżej, jeśli chodzi o dostarczanie użytecznych rozwiązań, spełniających cele biznesowe i nie pochłaniających dodatkowych kosztów. Ale zaraz Produkt, UX, Design… O co dokładnie chodzi?

Wiele osób może używać pojęć projektowania ux i produktu jako synonimicznych względem siebie. Jest to jednak założenie błędne, gdyż specyfika ich pracy różni się między sobą. Są to różnice subtelne, gdyż obie profesje korzystają z podobnych narzędzi i technik, ale idea stojąca za ich celami w pracy jest zupełnie inna. Przyznam, że sam miałem problem z tym zagadnieniem, zwłaszcza widząc LinkedIn-owe profile UX Designerów, którzy zmieniali swoje tytuły na Product Designerów. Nie byłem tu wcale przypadkiem odosobnionym. Przeglądnięcie ofert pracy interesujących nas zawodów, chociażby na rocketjobs.pl czy justjoint.it. może być pomocne, ale często wyniesie nas na manowce, gdyż nazwy stanowisk i kompetencje to już część poetycka danej firmy. Ze zrozumieniem tego aspektu pomoże nam więc doświadczona Designerka, Anna Krawiec.

Anna Krawiec, Senior Product Designer – freelance

UX Design i Product Design – podobieństwa i różnice

Okazuje się, że największym podobieństwem między dziedzinami jest myślenie projektowe w procesie tworzenia produktu użytecznego dla użytkownika. Obaj designerzy kierują się analizami i celami przy podejmowaniu decyzji, a ich celem przy każdej następnej iteracji jest dostarczenie jak najlepszego rozwiązania.  

Design Thinking

Specjaliści UX skupiają się przy tym głównie na użyteczności końcowego efektu, w szczególności dla userów. Nierzadko muszą forsować swoje wnioski na przekór organizacji i zespołowi, aby zadbać o komfort użytkownika, gdyż to oni odpowiadają za spełnienie jego potrzeb, dla których spełnienia tworzone jest przecież dane oprogramowanie. Projektowanie Produktu odznacza się bardziej pragmatycznym podejściem, gdyż opiera się o potrzeby firmy i biznesu, ale nie pozbawione jest inwencji twórczej. W tym zakresie opracowywane są koncepcje i ulepszenia na etapie wymyślania samych produktów.

UX odpowiada za wrażenie i użyteczność, a Product Designer odpowiada zarówno za powstanie produktu, jak i jego późniejsze funkcjonowanie i rozwój.

Do roli Product Designera potrzebny jest szerszy wachlarz kompetencji niż w przypadku UX Designera, co wcale nie oznacza, że projektowanie doświadczeń jest łatwiejsze. Jest po prostu inne. Zwyczajowy proces UX najczęściej polega na tym, że UI tworzy produkt na podstawie danych od researcherów i GUI od UXowców, którzy skupiają się głównie na użytkownikach i wireframeach. Czasem wplata się też w to Motion Designerów odpowiedzialnych za animacje i gify. Sam UX robi też audyty i testy do procesów i projektu. Gdy mowa o Product Designie to w kompetencjach takiej osoby musi być UX/UI i nierzadko rzeczy z Motion. Niezbędna jest tu ogólna znajomość biznesu i szczegółów produktu, aby samemu negocjować i dogadywać się z klientami w kwestiach kluczowych dla firmy i procesu twórczego. Projektant produktu zajmuje się całym produktem od początku do końca, odpowiadając za jego koncepcję i wdrożenie oraz finalną opłacalność – mówi Anna Krawiec, UXD  pracująca niegdyś w HSBC, EY czy Sii.

Product Designer przypomina połączenie PMa, UX’a i UI’a.

Wpis Przemka Szostaka na productvision.pl słusznie zauważa, że w UX zapytamy o korzyść użytkowników, a w Product o korzyść firmy, którą ten produkt ma emitować w biznesowym obiegu. Projektant produktowy ma zatem pewne skojarzenia z Project Managerami, których również ściśle interesuje proces tworzenia i zarządzania produktami i relacjami ludzi, którzy są z nimi związani. 

Product Designer może nam się kojarzyć z jednoosobowym konsensusem pomiędzy rozterkami biznesowymi PM’ów, problemami programistycznymi UI’ów i często zdenerwowanymi na deweloperów UX’ów, gdyż to w tej osobie łączy się analityka, biznes, programowanie i użyteczność. Są to specjaliści i najwięksi znawcy od swojego produktu, co nie znaczy, że zastąpią cały zespół programistów, Managerów i Projektantów.

Można w tym miejscu zastosować analogię do Full Stack Deweloperów, którzy w kompetencjach znajdują umiejętności frontowe i backendowe, ale ograniczają się one tylko do konkretnych języków programowania. Choć zakres kompetencji mają szeroki, tak nie są w stanie zaprogramować wszystkiego samemu.

Z perspektywy produktu ważne jest też to jaką opinię o nim mają interesariusze. Produktowi Projektanci zarządzają też poniekąd reputacją swojego dzieła oraz dbają o jego wizerunek, co dodaje tej dziedzinie nawet aspektu marketingowo-pijarowego.

Synergiczny proces projektowania

Zaangażowanie zespołu UX do prac wdrożeniowych w procesie produkcyjnym jest już standardem, gdy chcemy spełnić oczekiwania naszych klientów. Albowiem to oni, z punktu widzenia biznesowego, stanowią największą wartość, z racji monetyzacji ich potrzeb na korzyść osób je zaspokajających. Jednakże, jak już wiemy, UX i PD to nie to samo, a więc jeśli chcemy jeszcze lepiej zoptymalizować proces warto zastanowić się nad kolektywizacją produktową tychże designerów. 

Najpierw zbadaj…

Witold Janiszewski, czyli Business Unit Manager w Talentsocean.com nawołuje w tym celu do gruntownej analizy procesu produktowego, w skład której wchodzą wstępne badania, wieloraki rozwój powstałej koncepcji, tworzenie prototypu i testowanie jego użyteczności. Połączenie solidnych wniosków z badań da potrzebną wiedzę o użytkownikach, a przeanalizowanie potencjalnych permutacji cech produktowych pozwoli spojrzeć na niego szerzej w kontekście przyszłego rozwoju i funkcjonalności. Co więcej, analiza potrzeb firmy, celowość produktu motywuje pracowników, którzy nie dość, że widzą realne efekty swojej pracy to często też nie będą musieli do niej wracać, jeśli wszystkie elementy zostały odpowiednio przeprowadzone i zbadane.

… potem działaj!

Działanie w tym duchu jest także miarą optymalizacji budżetu, którego nie nadszarpną opóźnienia, poprawki i zmiany koncepcji, gdyż te zostały wyeliminowane już wcześniej. Efektem uxowego zacięcia do użyteczności i produktowego myślenia o biznesie powstanie gotowe rozwiązanie, którego nie trzeba będzie poddawać operacjom ratującym życie, a jedynie kosmetycznym ulepszeniom funkcjonalnym.

– Niestety w wielu polskich firmach spotykam się jeszcze z brakiem zrozumienia czym jest UX. Zauważam, że podejście to zmienia się i na przestrzeni ostatnich dwóch/trzech lat jest znacznie lepiej, ale jeszcze wielu managerów kojarzy to z “ładnym wyglądem strony i kolorkami”. Faktycznie jest to duża część projektowania, ale wszystkie decyzje projektowe motywowane są doświadczeniem projektanta i rozmowami z użytkownikami, bo bez nich ta praca nie miałaby najmniejszego sensu. Designerzy nie są tylko grafikami. To coś w rodzaju hobbystycznej psychologii, badań i zamiłowania do estetyki. Design jest sztuką, ale nie zawsze musi być piękny, tylko użyteczny. Podobnie jest z produktami. Jeśli jesteś za nie odpowiedzialny, myślisz w zupełnie inny sposób niż Designer skupiony na konsumencie. Nie patrzyłabym jednak osobno na te dziedziny, gdyż są komplementarne. Myślę, że każdy doświadczony UX może być Product Designerem, ale trzeba do tego mnóstwo cierpliwości i odwagi – konstatuje Anna Krawiec, Product Designer w Text Blaze.

Czy taka inwestycja przynosi firmie realne korzyści?

Marketingprzykawie.pl przywołuje 13-letnie badanie z Watermark Consulting dotyczące aspektu UX w firmach, wedle którego czołowe firmy odnotowały wskaźnik ROI o 108 punktów wyższy niż średnia spółek w indeksie S&P 500, natomiast firmy, które przestały inwestować w UXD, odnotowały całkowity zwrot inwestycji o 110 punktów niższy niż indeks S&P 500, przy zachowaniu tej samej marży. Najlepsi pod względem opłacalności, inwestowali w UX i w tym czasie osiągnęli ponad 3 razy większe zyski niż Ci, którzy z UX zrezygnowali.

Jeśli skrupulatnie podejdziemy do myślenia projektowego zaoszczędzimy czas naszych programistów, którzy będą mogli skupiać się na innych projektach bez obaw o niekończące się powroty do tego samego produktu. Bazowanie na oczekiwaniach i potrzebach użytkowników zamiast na swoich przeczuciach pozwala znacznie skrócić czas konceptualizacji i powstawania produktu.

Zamiast na emocjach i oczekiwaniach UX wywołuje te emocje poprzez logikę i znajomość heurystyk użytkowników. Klient zamiast zgłaszać obiekcje do projektu, rozumie go od początku, co pozwala przekierować powstały czas i energię w inne działania.

Samo działanie w terminie i zgodnie z założeniami procesu projektowego przysporzy więcej pieniędzy w portfelu budżetowym, co pomaga firmie obniżyć finalne koszty dla klienta, co jest przecież najważniejszą przewagą konkurencyjną na każdym rynku, zaraz obok użyteczności właśnie. Nasi klienci będą z chęcią polecać też nasze usługi, jeśli produkty będą zgodne z założeniami, operacyjnie dostępne, ale też ładne i komfortowe dla userów.

Nie zapominajmy o employer brandingu!

W świecie, w którym brakuje specjalistów, pozyskanie ich może być nie lada wyzwaniem. Marketing szeptany odnośnie naszej pracy i produktów z pewnością wspomoże też procesy rekrutacyjne, wszak każdy chciałby w portfolio mieć ultra funkcjonalny projekt danej firmy, o ile nie jest objęty NDA, co zwykle ma miejsce. – Designerzy najczęściej posiadają mimo wszystko portfolio koncepcyjne niż faktyczne z powodu umów poufności– mówi z uśmiechem. – Polecam każdemu zainteresowanie się UX’em, gdyż ta praca pozwala zbliżyć się do technologii, do ludzi, ale przede wszystkim do samego siebie. Zyskujesz moc sprawczą i przejmujesz kontrolę, nie tylko nad projektem, ale nad swoim życiem. Mega polecam każdemu, kto się nad tym zastanawia – dodaje UX Krawiec.

Dla początkujących: miejcie różne portfolio!

Czasami zdarza się też tak, że Designerzy, zwłaszcza Ci doświadczeni posiadają oddzielne egzemplarze portfolio z różnych dziedzin: z projektowania grafiki cyfrowej, z projektowania DTP, osobne z technik UX i narzędzi UI. Dlaczego? Najczęściej są to dokumenty stricte sprofilowane pod dany segment działalności firmy, dla której chcą pracować. W końcu firmy handlowe chętniej zatrudnią kogoś, kto wykaże umiejętności projektowe dla e-commerce, a firmy medyczne UX’a z portfolio pokazującym interfejsy healthcare.

Ale to już temat na zupełnie inny artykuł.

Udostępnij
Zobacz także