Konferencje

„E-Marketing", czyli jak zrozumieć i okiełznać marketing mobilny (i nie tylko)

Kiedy myślę o książce „E-Marketing”, wydanej pod redakcją J. Królewskiego i P. Sali, niemal zawsze zamiast podtytułu „Współczesne trendy. Pakiet startowy”, w mojej głowie widnieje podtytuł „Biblia e-marketingu”. Pakiet startowy również, jak najbardziej. Książka samymi gabarytami przywołuje już biblijne skojarzenia, bowiem to ponad 400 stron czystej wiedzy podpartej praktyką i doświadczeniem autorów.
Po pierwsze, ta książka jest naprawdę aktualna. Aktualna i wyczerpująca, o ile można wyczerpać temat e-marketingu. Na pewno jest to bardzo solidny „pakiet startowy”. Książka podzielona jest na cztery części, z których każda składa się z kilku(nastu) rozdziałów. O ile pieczę nad całością sprawowali Królewski i Sala, poszczególne rozdziały tworzyło wielu ludzi z branży interaktywnej, którzy na co dzień stykają się z e-marketingiem, znają ten obszar i wiedzą, jak go budować i rozwijać. Pełną listę autorów oraz spis treści znajdziecie na dole artykułu.
W takiej pozycji o e-marketingu nie mogło zabraknąć wiedzy z zakresu m-marketingu. Dwa rozdziały szczególnie skupiły się na mobile’owym aspekcie marketingu. Obydwa otwierają cz. II – „Składowe sukcesu”. Pierwszy z nich to tekst Królewskiego „Usability i User Experience”, drugi – „Marketing mobilny” to dzieło M. Mikowskiej i A. Ogonowskiego a także A. Zarudzkiej, A. Kielicha, P. Koźniewskiego, M. Nowaka, R. Cięciwy oraz P. Zielińskiego.
1458605_253800541439955_786604450_nDo rozdziału „Usability i User Experience” podchodziłam z lekkimi obawami, czy zwykły czytelnik zrozumie aspekty bardziej zaawansowanych zagadnień. Jednak specjalistycznym pojęciom towarzyszy przystępny język, który sprawia, że nawet laik powinien zrozumieć o co chodzi z tym całym UI/UX. Królewski na początku pisze o teorii oraz metodologii, nawiązując do informatyki społecznej, aby we właściwej części rozdziału uwagę poświęcić samym interfejsom. W rozdziale znajdziemy przede wszystkim wskazówki, które powiedzą nam, jaki interfejs to dobry interfejs. Spodobały mi się zamieszczone w nim manifesty, jakimi kierują się programiści Androida i iOS – w głowie od razu można przeprowadzić własną analizę, na ile realizują oni swoje założenia w rzeczywistości. Ponadto część rozdziału poświęcona jest także wykorzystaniu wszelkiego rodzaju sensorów w aplikacjach mobilnych. Muszę przyznać, że istnienia niektórych z nich nie byłam świadoma, np. magnetometru czy czujnika ciśnienia. Dalej znajdziemy też dział poświęcony zestawieniu i porównaniu aplikacji natywnych, hybrydowych oraz Mobile Web App. I tutaj muszę się „przyczepić”, ponieważ bardzo cenię całość książki za przystępność języka i tłumaczenie wszystkiego od podstaw (co nie oznacza, że się zanudzimy), ale jak dla mnie aplikacje hybrydowe zostały potraktowane nieco „po macoszemu”. Królewski pisze, że „aplikacje hybrydowe są obecnie jedną z najpopularniejszych postaci oprogramowania na urządzenia przenośne”. Za przykład takiej aplikacji podaje aplikację hybrydową Re/MAX, o której pierwszy raz słyszę i w dodatku, raczej nie przyda mi się ona w życiu codziennym. Brakuje mi bardziej „życiowego” przykładu. Sam opis i porównanie aplikacji hybrydowych z natywnymi nie do końca naświetlił mi ten aspekt i w tym zakresie czuję niedosyt, a skoro są to aplikacje najpopularniejsze, chciałabym dobrze zrozumieć to rozwiązanie. Wracając jednak do samego rozdziału, ostatnie jego części zawierają tabele, które pomogą zadecydować, które z rozwiązań jest najlepsze w zależności od UI/UX, monetyzacji, dystrybucji czy ceny, czyli jak najlepiej przeobrazić teorię w praktykę.
Rozdział szósty jest poświęcony ogólnie pojętemu marketingowi mobilnemu. Został stworzony przez Mikowską i Ogonowskiego we współpracy z sześcioma innymi autorami (to największa „współpraca” na tle wszystkich pozostałych rozdziałów książki), wymienionymi wcześniej. Nazwiska autorów już wzbudziły we mnie zaufanie, ponieważ wiem, że nie będzie to czcza teoria, a coś więcej. Marketing mobilny został tu rozebrany na części pierwsze i przedstawiony od podstaw. Poprzez wstęp, mówiący czym w ogóle jest m-marketing, przez opis obecnych trendów i warunków na polskim rynku mobilnym do kampanii i aplikacji mobilnych. Czytelnik nie pozostaje sam na sam ze zdobytymi informacjami, bowiem w poszczególnych podrozdziałach znajdzie on również wskazówki, plusy i minusy konkretnych rozwiązań. Aplikacja czy strona mobilna? Strona dedykowana na urządzenia mobilne czy RWD? Rozdział szósty podsyła informacje, które mogą pomóc w udzieleniu odpowiedzi na te pytania. Podoba mi się także mini studium przypadku na podstawie stron wyborczych Obamy i Romney’a.  Ponadto doceniam podkreślenie wagi marketingu SMS-owego, przez niektórych niedocenianego i zapomnianego. Dopiero po przeczytaniu tego podrozdziału uświadomiłam sobie, jak efektywna jest to metoda i ile razy wyruszyłam do danego sklepu „bo dostałam SMSa”… Żeby jednak nie było aż tak kolorowo, mam „ale” do podrozdziału o augmented reality. Jeśli podsunąć by tą książkę laikowi, obawiam się, iż nie do końca zrozumie on, czym jest AR. Brakuje mi nieco szerszego, może bardziej „łopatologicznego” wyjaśnienia, może jakichś wizualizacji, zdjęć? AR w Polsce ciągle się rozwija i wydaje mi się, że zjawisko to powinno zostać lepiej naświetlone. Może case studies? Wielkim nieobecnym rozdziału szóstego jest wg mnie podrozdział poświęcony technologii NFC – zostaje ona wspomniana w pierwszym podrozdziale, jako nowoczesne narzędzie marketingu mobilnego, jednak o ile augmented reality czy QR-kodom poświęcono całe podrozdziały, o tyle o NFC zapomniano.  Cały rozdział zamyka tabela „przykładów, które warto naśladować”. Pomysł świetny, w jednej tabeli znajdujemy przykłady dobrych aplikacji z poszczególnych kategorii, aby móc „uczyć się od najlepszych”. Jeszcze lepiej byłoby, gdyby każda aplikacja opatrzona była chociażby mini-komentarzem, dlaczego warto ją naśladować, ale rozumiem, że pewnie autorów ograniczały czysto techniczne aspekty publikacji. Jedno jest pewne – po przeczytaniu tego rozdziału każdy przedsiębiorca powinien zrozumieć, dlaczego m-marketing jest ważny i czym prędzej postarać się o dobry wizerunek swojej firmy na urządzeniach mobilnych. Co jeszcze lepsze, nie będzie on zdany całkowicie na łaskę firmy, do której zgłosi się ze swoją potrzebą stworzenia rozwiązań mobilnych, bowiem dostaje do ręki niezbędne informacje i nie będzie czuł się w dyskusji z programistą jak dziecko we mgle.
Grupa docelowa czytelników „E-marketingu”, wbrew pozorom, jest bardzo szeroka. Obecnie niemal każdy z nas jest użytkownikiem Internetu. Jeśli do tego posiadasz własny „biznes” – czymkolwiek on nie jest, firmą z branży IT, małym sklepikiem czy nawet blogiem – lub pracujesz w jakiejkolwiek firmie interaktywnej, marketingowej, PR-owej – ta książka adresowana jest do ciebie. Nie ważne, czy jesteś właścicielem małej firmy, zaawansowanym programistą, czy po prostu z przyczyn zawodowych lub hobbystycznych w jakikolwiek sposób dotyczy cię kwestia marketingu, sięgnij po tą książkę. Obecnie marketing bez przedrostka „e” w zasadzie nie istnieje. Marketing był i będzie, ale jego „bycie” mocno uzależnione jest od „bycia w sieci”.
Mojej kobiecej uwadze nie umknęło także wydanie samo w sobie. Twarda oprawa, dobra jakość papieru, dobrze dobrana bez szeryfowa czcionka, estetyczne tabele i wykresy, ujednolicona kolorystyka, jeśli pojawiały się zdjęcia, nie było mowy o „pikselozie”. Cenię taką dbałość o estetykę i szczegóły, nie dość, że uprzyjemnia ona odbiór, to przynajmniej mam wrażenie, że wiem, za co płacę w księgarni.
Krótko podsumowując mój długi wywód – „E-marketing” polecam każdemu, kto w JAKIKOLWIEK sposób ma do czynienia z marketingiem. Gwarantuję, że wyniesie z tej książki coś, czego do tej pory nie wiedział, lub na co nie zwracał uwagi.

Spis treści:

Część I: Podstawy – solidny background

  1. Marketing 3.0
  2. Rynek internetowy w Polsce i na świecie
  3. Wpływ Internetu na gospodarkę
  4. Social media – społeczny wymiar Internetu

Część II: Składowe sukcesu

  1. Usability i User Experience
  2. Marketing mobilny
  3. E-mail marketing
  4. Automatyzacja marketingu
  5. Gry w Internecie
  6. Wideo i audio w sieci
  7. E-commerce
  8. Kim jest dobry copywriter?
  9. Content marketing
  10. Kampanie społeczne w Internecie
  11. Badania mediów internetowych
  12. Monitoring mediów społecznośćiowych

Część III: Niezbędnik nowoczesnego marketera

  1. Z technologią za pan brat
  2. Jak współpracować z zespołem IT
  3. Zarządzanie projektami (hipsterzy budują ziemiankę)
  4. Obsługa klienta w sieci
  5. Wybrane prawne aspekty marketingu w sieci
  6. Marketing w start-upach

Wśród autorów znaleźli się: Jarosław Królewski, Paweł Sala, Dominik Kaznowski, Monika Mikowska, Michał Dziekoński, Maciej Wiktorowski, Barbara Stawarz, Miłosz Baluś, Teresa Wierzbowska, Krzysztof Bełech, Grzegorz Błażewicz, Tomasz Surmacz, Leszek Łuczyn, Przemysław Tarczyński, Andrzej Ogonowski, Michał Kasperczyk, Łukasz Gładki, Wojciech Piwowarczyk, Magdalena Drabik, Jacek Jankowski, Jarosław Roszkowski, Andrzej Garapich, Anna Orzech, Joanna Świercz, Justyna Dziegieć, Bartłomiej Piechota, Anna Zarudzka, Adrian Kielich, Piotr Koźniewski, Marcin Nowak, Radosław Cięciwa, Paweł Zieliński,  Marek Przystaś.

Udostępnij
Zobacz także