Konferencje

Smartwatche bardziej rozpoznawalne niż inteligentne opaski, ale w USA sprzedają się gorzej

W zeszłym roku liczba sprzedanych w USA trackerów aktywności zwiększyła się prawie dwukrotnie w stosunku do 2014 roku. Znacząco wzrosły także przychody z tej kategorii urządzeń. Badanie na ten temat przeprowadziła agencja analizująca rynkowe trendy – NPD Group. Dowiadujemy się z niego, że smartwatche przegrywają w sprzedaży ze smartbandami, mimo, że są lepiej rozpoznawalną kategorią wearables, a wzrost ceny technologii nie zawsze skutkuje zmniejszeniem się popytu.

Przychody ze sprzedaży trackerów wzrosły dwukrotnie

Przychody z trackerów aktywności w USA wzrosły o 110% (z 692 milionów dolarów do 1,46$ miliarda), a w sumie sprzedano ich o 85% więcej niż w 2014 roku (7.2 milionów do 13,4 milionów dolarów w 2015 roku). Klientom nie straszna była większa, średnia cena takiego urządzenia, która z 96 dolarów w roku 2014 podniosła się do 109$. Jak powiedział analityk NPD – Ben Arnold:

„Wzrost średniej ceny sprzedaży wskazuje na to, że urządzenia te stają się bardziej złożone, a konsumenci szukają sprzętów lepszej jakości, nie tylko ich najbardziej podstawowych wersji. W połączeniu z wzrostem ilości sprzedanych egzemplarzy pokazuje to, że cena nie wpływa negatywnie na popyt; popyt rośnie wręcz wraz z cenami”.

Należy jednak zauważyć, że średnia cena inteligentnych opasek nie podniosła się drastycznie (o 13 dolarów), a popularność i świadomość istnienia kategorii urządzeń ubieralnych u przeciętnego konsumenta wciąż wzrasta. Pociąga to za sobą lepsze wyniki sprzedażowe oraz potrzebę zwiększenia różnorodności tych urządzeń, tak by klient mógł dopasować do swoich własnych preferencji takie aspekty sprzętu jak jego kolor czy wygląd. Biorąc pod uwagę, że większość urządzeń trackingowych działa na bardzo podobnych zasadach i oferuje zbliżone funkcje, to właśnie możliwość wyboru urządzenia odpowiadającego dokładnie wymaganiom klienta, wraz ze zwiększaniem rozpoznawalności tego typu urządzeń, może przyczyniać się do dalszego zwiększenia ich dystrybucji.

Firma Fitbit czołowym producentem ubieralnych trackerów

Od 2014 rok faworytem rynku ubieralnych trackerów (przede wszystkim opasek fitnessowych) pozostaje firma Fitbit z 79% udziałów w rynku. Mimo pojawienia się konkurencji Fitbit poszerzył swoje wpływy o 20% od 2014 roku.

Smartwatche bardziej znane niż inteligentne opaski, ale sprzedają się gorzej

Spory wpływ na wzrastającą popularność smartzegarków miała najnowsza propozycja Apple – Apple Watch, który od swojej premiery w kwietniu 2015 roku zagarnął ponad połowę udziałów na rynku smartwatchy.
To trackery aktywności pozostają jednak lepiej sprzedającą się technologią ubieralną, przynajmniej w USA gdzie do końca 2015 roku, według szacunków sprzedano 33 miliony opasek fitness a tylko 13 milionów smartzegarków.
Okazuje się jednak, że mimo przegranej jeśli chodzi o ilość sprzedanych egzemplarzy to smartwatche pozostają lepiej rozpoznawalną przez konsumentów kategorią urządzeń ubieralnych niż trackery aktywności (z pewnością spora w tym zasługa Apple). Według innego badania NPD świadomość istnienia smartwatchy wyniosła 83%, w porównaniu do 75% w przypadku trackerów aktywności.
Sprawa rozjaśnia się oczywiście kiedy porównamy ze sobą wysokie ceny smartwatchy i cenę przeciętnej smartopaski. Prawdopodobnie trackery lepiej wpisują się także w obecne trendy społeczne związane ze zdrowym i aktywnym trybem życia. Trackery uchodzą także za sprzęty bardziej praktyczne w porównaniu do smartwatchy, które o wiele częściej nazywane są”technologicznymi gadżetami”.
Samo NPD przewiduje dalsze wzrosty w segmencie urządzeń ubieralnych w 2016 roku (szczególnie jeśli zwiększy się świadomość istnienia takich produktów) – mówi się o 30 milionach sprzedanych smartzegarków do końca 2017 roku.
Źródło:
www.npd.com
www.theverge.com
Zdjęcie:
www.flickr.com

Udostępnij
Zobacz także