Konferencje
Mobile Trends

Wielkie wyceny kontra mniejsze dochody. Zagadka komunikatorów internetowych

Siedząc w autobusie słyszysz za sobą wyraźne „ding”. Poznajesz je, to dźwięk wiadomości w zewnętrznej aplikacji do rozmów Facebooka – Messenger. Liczba użytkowników podobnych aplikacji jest dzisiaj ogromna, podobnie jak ich wyceny, sięgające miliardów dolarów. Nietrudno się domyślić, skąd bierze się ta popularność. Przyczyny wielkich wycen często pozostają jednak tajemnicą. W końcu potężna liczba użytkowników niekoniecznie idzie tu w parze z równie dużym dochodem. W celu analizy tej sytuacji, przyjrzymy się bliżej jednej z najszybciej rozrastających się aplikacji-komunikatorów – liczącemu sobie 600 milionów userów WeChat, należącego do chińskiego giganta Tencent Holdings Ltd.
WeChat to właściwie wiele usług zamkniętych w jednej aplikacji. Oprócz głównej: komunikatora, za pomocą którego porozumiemy się ze światem poprzez wiadomości tekstowe, głosowe lub video, w Chinach służy także jako cyfrowy portfel czy… serwis do wypożyczania samochodów. To prawdziwy komunikacyjny kombajn (potrafi nawet pokazać znajomych znajdujących się w naszej okolicy) i to w dodatku naprawdę drogi „kombajn”, według szacunków warty prawdopodobnie 83,6 miliardy dolarów (około połowy wartości całego TenCent – wg szacunków HSBC). Chiński komunikator popularny jest przede wszystkim w Azji (gdzie występuje pod nazwą Weixin), jednak dzięki poszerzaniu wersji językowych od dłuższego czasu zatacza coraz szersze kręgi, zdobywając również sympatię Europejczyków.

Wielkie wyceny, a dochody

Rok temu Facebook wydał na podobną aplikację – WhatsApp19 miliardów dolarów – liczba jej użytkowników przerastała bowiem tą korzystającą z Messengera (WhatsApp posiada obecnie około 800 milionów użytkowników). W maju bieżącego roku Snapchat, pozwalający na wysyłanie „znikających” po określonym czasie fotek, wyceniono na niebagatelną sumę 16 miliardów dolarów! Wciąż pojawia się jednak pytane: skąd biorą się tak wielkie ceny, skoro dochody z aplikacji są od nich krótsze o kilka okrągłych zer. Apki komunikacyjne, angażujące mnóstwo użytkowników na całym świecie, tworzą swego rodzaju ekosystem – spójną sieć. Jak wiadomo – taki sposób powiązań z pewnością można w jakiś sposób wykorzystać jako fundament do handlu internetowego czy reklamy.
 – Nie ma obecnie zbyt wielu kategorii technologii, które byłyby w stanie zabsorbować prawdziwe masy ludzi, a komunikatory wydają się właśnie jedną z nich. Prawdopodobnie właśnie to czyni je w oczach inwestorów tak atrakcyjnymi i winduje ich ceny wysoko w górę – komentuje analityk mediów społecznościowych z Gartner Incorporation – Brian Blau.

Wielkie liczby użytkowników

Procentowo liczba użytkowników WeChat wzrosła w ostatnim kwartale o 37% (odnosząc się do ostatnich wyników Tencetu). Nie jest to jednak największy komunikator tego internetowego producenta. W rankingach tryumfuje bowiem QQ ze swoimi 843 milionami użytkowników. Dla porównania facebookowy Messenger ma ich o 140 milionów mniej (700 milionów). Należący obecnie do Microsoftu Skype posiada natomiast 300 milionów aktywnych kont. Z kolei popularny wśród celebrytów i politycznych elit Twitter, który według szacunków wygeneruje w tym roku 2,24 miliarda dochodów, może pochwalić się „zaledwie” 316 milionami użytkowników.

Przewaga WeChat

W przypadku innowacji związanych z handlem internetowym czy reklamą, o których pisałem parę akapitów wyżej, WeChat (jako komunikator internetowy) wyprzedza jednak część konkurencji. Już teraz posiada bowiem wewnętrzne gry (do których łatwo wrzucić przecież model mikropłatności czy reklamy) oraz inne wartościowe dla marketingowców cechy. Jak stwierdził analityk Pitchbook Inc., Adley Bowden – Sukcesem WeChat jest mała zmiana obrazu gry w traktowaniu komunikatorów jako platformy.
Dużą przyczyną popularności WeChat jest także bardzo potrzebna w przypadku aplikacji tego typu multisystemowość i multiplatformowość. Aplikacja dostępna jest zarówno na urządzeniach spod znaku Androida, Apple’a czy Windowsa. Obsługują ją nawet Nokie z wymierającym już Symbianem oraz oprogramowanie BlackBerry. WeChat dostępne jest także na PC i Mac, w formie programu (przypomina wtedy Skype lub stare, dobre GG).

Walka o rząd dusz

Popularny na terenie Japonii komunikator LINE powinien wkrótce dać nam lepszy obraz tego, w jaki sposób inwestorzy wyceniają podobne aplikacje. Spółka, kontrolowana przez południowo koreańską wyszukiwarkę Naver Corporation, przygotowuje się bowiem do dual listingu (obecności na dwóch światowych giełdach – w Tokio i NY jednocześnie). LINE zarabia na siebie głównie dzięki sprzedaży specjalnych „ikonek” wewnątrz aplikacji, a także na grach udostępnianych swoim 211 milionom użytkowników (w ostatnim kwartale apka przyniosła 224 miliony dolarów zysku). Inne popularne komunikatory to np. Viber (249 milionów użytkowników), kanadyjski Kik (200 milionów) czy koreański KakaoTalk (48 milionów).
Konkurencja powinna tylko zaostrzać się w kolejnych latach – wg słów Gartnera Blaua – bieg o użytkowników ukończą nieliczni.
Źródło:
https://www.bloomberg.com/news/articles/2015-08-13/wechat-s-growth-shows-why-messaging-apps-attract-big-valuations
Zdjęcie:
Ridio © Więcej zdjęć na Fotolia.pl

Udostępnij
Zobacz także