Co łączy selfie i limit kredytowy? Przyszłość cyfrowych produktów finansowych dla firm
Jeszcze niedawno, aby zaciągnąć kredyt, trzeba było odwiedzić placówkę bankową, dostarczyć stertę dokumentów i… czekać. Dziś wystarczy selfie. Brzmi nieprawdopodobnie? A jednak – to codzienność w fintechu, który nie tylko przyspiesza, ale wręcz przedefiniowuje sposób, w jaki firmy pozyskują finansowanie.
Banki kontra fintechy – dwie drogi do finansowania
Banki wciąż dominują na rynku pod względem wielkości udzielanych finansowań, ale coraz częściej tracą na rzecz dynamicznych fintechów. Dlaczego?
Po pierwsze – technologia. Fintechy, takie jak Wealthon inwestują w innowacje, które nie tylko upraszczają procesy, ale zmieniają oczekiwania klientów. Zamiast tygodni – decyzja kredytowa w kilka minut. Zamiast wizyty w oddziale – weryfikacja tożsamości przez selfie.
Po drugie – dostępność. Klient MŚP nie chce czekać. Potrzebuje finansowania tu i teraz, by kupić sprzęt, opłacić kontrahentów, zainwestować w rozwój. Fintechy to rozumieją – banki dopiero się tego uczą.
Selfie, które otwiera portfel
Weźmy przykład Wealthon – firmy finansującej przedsiębiorców w 100% online. Klient wgrywa zdjęcie dowodu osobistego (z obu stron), robi selfie, a system analizuje zgodność danych i mimiki twarzy. Wszystko dzieje się błyskawicznie, bez papierów i formalności.
To możliwe dzięki dwóm technologiom:
- Biometria statyczna – porównanie zdjęcia z dowodu z nowo wykonanym selfie.
- Biometria dynamiczna – analiza ruchu twarzy (np. wykonanie „kółeczka” głową) w celu potwierdzenia, że mamy do czynienia z żywym człowiekiem, a nie zdjęciem lub maską.
Efekt? Decyzja kredytowa w 7 minut. Weryfikacja tożsamości bezpieczna i zautomatyzowana. A klient? Może zająć się swoim biznesem.
Cyfrowy klient to klient gotowy
Z raportów wynika jasno:
- 57% Polaków korzysta z usług bankowych przez smartfon lub tablet,
- 30% przez komputer,
- tylko 7% odwiedza placówki.
To efekt pandemii, ale też cyfrowej wygody. Dla wielu z nas bank w telefonie to już standard – niezależnie od wieku. I choć pokolenie silversów ceni dostępność, milenialsi mobilność, Gen Z innowacyjność, a Alfa świat bez zakłóceń – jedno ich łączy: oczekują prostych, bezpiecznych, dostępnych usług.
Fintechy, które zrozumieją te potrzeby, wygrywają.
(R)ewolucja, która zmieniła zasady gry
Jeszcze kilka lat temu finansowanie firm opierało się na „tradycjach wykutych w kamieniu”: kredytach obrotowych, leasingach, faktoringu. Dziś dochodzą do tego:
- limity kredytowe dostępne z aplikacji,
- pożyczki online w kilka klików,
- aplikacje mobilne do zarządzania finansami w czasie rzeczywistym,
- i oczywiście – technologia selfie.
Choć banki też zaczynają wdrażać nowoczesne procesy, nadal w większości celują w klienta B2C. Fintechy koncentrują się na B2B – sektorze, który potrzebuje szybkości i elastyczności.
Oswajanie strachu – misja fintechu
Według badań, 49% Polaków uważa, że AI to zarówno szansa, jak i zagrożenie. Rolą firm technologicznych jest oswajać, a nie straszyć. Pokazać, że selfie w kredycie to nie gadżet – to realna wygoda, bezpieczeństwo i efektywność.
Co dalej?
Cyfrowe finansowanie to nie trend – to nowy standard. Przedsiębiorcy chcą rozwiązań:
- dostępnych 24/7,
- mobilnych,
- szybkich,
- intuicyjnych.
Technologia pozwala wydawać, inwestować i zarabiać… za pomocą smartfona. A fintechy, takie jak Wealthon, pokazują, że nawet coś tak tradycyjnego jak kredyt można ubrać w nowoczesną, przyjazną formę.
Artykuł powstał na podstawie prelekcji Kamila Bednarka podczas Mobile Trends Conference 2025.
Nagrania z prelekcji Kamila oraz wystąpienia innych prelegentów dostępne są do zakupienia tutaj!
A jeśli chciał_byś dowiedzieć się więcej na temat nowych technologii, innowacji i bizensu to serdecznie zapraszamy na Mobile Trends for Experts, która odbędzie się w dniach 20-21 października w Warszawie. Tutaj możesz poczytać więcej i kupić bilet.
