Konferencje
Mobile Trends

Czy Twoje dziecko może posiadać smartfona?

W przestrzeni publicznej możemy być świadkami debaty na temat postępującej digitalizacji społeczeństwa i jej potencjalnie pozytywnych i negatywnych skutków na nasze codzienne życie. Digitalizacja wymaga dostępu do mobilnych technologii, a te wchodzą coraz głębiej w obszary rodzicielstwa.

Według Exaco.pl digitalizacja jest obecnie motorem napędowym we wszystkich dziedzinach biznesu. Firmy chcące zmniejszyć koszty operacyjne i zwiększyć marże ze swoich produktów i usług muszą w następstwie teraźniejszości korzystać z nowych technologii. Nawet te branże, które do niedawna miały niewiele wspólnego z cyfryzacją, dzisiaj sięgają po nowoczesne rozwiązania z obszaru hightech. Dzięki digitalizacji rozproszone wcześniej analogowe dane są dostępne dla interesariuszy, ponadto przyspieszył się i tym samym usprawnił model komunikacji pomiędzy wszystkimi podmiotami – nie tylko przedsiębiorstwami. Digitalizacja wpływa również na krótsze łańcuchy dostaw i prostsze ścieżki zakupowe.

Cyfryzacja, a mobilność

Tak szeroki rozwój technologiczny, który towarzyszy nam niemalże na każdym kroku, nie może obejść się bez konsekwencji. Jak zawsze istnieją dwie strony medalu, na którym na jednej ze stron wymienimy: możliwość lepszego i bardziej efektywnego zarządzania czasem, cięcie kosztów operacyjnych, szybką i płynną komunikację, dostęp do informacji w każdym miejscu na ziemi oraz możliwość pracy w trybie zdalnym, a na drugiej stronie widnieje: szybsze tempo życia, fomo, rozproszenie i nieustająca obawa przed utratą baterii.

Czy dzieci mogą posiadać smartfony?

Pytanie z serii – Czy ktoś coś może? – z reguły będzie miało odpowiedź twierdzącą. Tak więc, tak, dzieci mogą mieć telefony. Pytanie zasadnicze brzmi – Czy w ogóle powinny? Tak naprawdę wszystko zależy od rodziców i argumentów jakie przemawiają przeciwko bądź popierają taki stan rzeczy. Z wielu rozmów ze współczesnymi rodzicami, mogę wysnuć, że obawiają się oni o prawidłowy rozwój swoich pociech w kontakcie z ogłupiającymi kreskówkami. Niektórzy zauważają jednak fakt wykluczenia technologicznego, które może ciążyć na ich pociechach o wiele bardziej niż potencjalny brak rozwoju. Było to widoczne szczególnie w biednych rodzinach, a zwłaszcza w trakcie pandemii,gdzie brak urządzeń de facto decydował o niemożliwości kształcenia. Jedna z mieszkanek Krakowa, Aleksandra, z którą często możecie mijać się przy Zalewie Nowohuckim w Krakowie, zauważa, że obawy te są nieuzasadnione – świat ruszył do przodu, a że im wcześniej jej dzieci będą obyte z technologią, tym szybciej sobie w tym świecie poradzą.

Tak naprawdę nie same telefony stanowią problem, ale nasz stosunek do nich i to w jaki sposób odbierają nam możliwość skupienia uwagi i tworzenia więzi.

W książce “Wiek paradoksów. Czy technologia nas ocali?” poruszany był też ten wątek – najważniejsza jest świadomość i nasz stosunek do technologii. Możemy ją traktować jako zagrożenie, albo szansę, narzędzie lub magię. Od nas będzie zależeć to w jaki sposób korzystamy z tych urządzeń, bo choć potrafią kreować świat na swoją modłę, tak nadal jesteśmy użytkownikami wolnej woli. Co ciekawe, Natalia Hatalska wydawała się zgadzać z moją rozmówczynią, pisząc o zawodach, które jeszcze nie istnieją, a które możliwe, że będą wykonywane przez następne pokolenie.

Telefon komórkowy dla dziecka

Natknąłem się ostatnio w sieci na artykuł o smartfonach dla dzieci. Na początku poczułem lekkie wzburzenie, później po serii rozmów i przemyśleń dochodzę do wniosków, że niepotrzebnie.

Smartfon w dłoni może być dla każdego tak samo szkodliwy jak i zbawienny. Rodzice, którzy nie będą w ten sposób izolować dziecka, nie poświęcając mu przez to mniej czasu oraz sporadycznie kontrolując konsumowane przez nie treści, przecież nie zrobią niczego szkodliwego. A jakże przydatny może być on w sytuacji awarii komputera przy zajęciach zdalnych, czy pilnym telefonie w razie niespodziewanej sytuacji, czy nawet wypadku. Digitalowy analfabetyzm to nie jest to, co chcielibyśmy serwować swoim pociechom, w coraz głębiej cyfryzowanym świecie.

Jaki kid-phone wybrać?

Serwis MyTrendyPhone pokazuje, że kiedy rodzice używają smartfonów, naturalne dla dzieci będzie ich naśladowanie.Jest to istotny element z ewolucyjnego punktu widzenia. A skoro telefony weszły w krąg naszej egzystencji ważne jest, by nauczyć je odpowiedzialnie i mądrze korzystać z technologii. Posiadanie telefonu nie musi być rozpieszczeniem czy gadżedziarstwem, gdyż sprzęty te nie muszą być flagowymi modelami. Mają spełniać proste funkcjonalności i służyć określonym celom. Taki sposób podejścia może pomóc w wychowaniu niezależnych dzieci.

W artykule serwisu MyTrendyPhone.pl widnieje, że iPad lub inny tablet jest zwykle preferowanym wyborem dla małych dzieci. Inną sprawą jest sprzęt dla nastolatków, którzy spędzają sporo czasu poza domem, robią zdjęcia i korzystają z mediów.

– Wiele niedrogich telefonów jest wyposażonych w funkcje, które są wystarczające dla dzieci. A tanie telefony dla dzieci mają przynajmniej podstawowe funkcje, takie jak dzwonienie i wysyłanie SMS-ów. – czytamy w tekście.

MTP wymienia swój własny ranking najlepszych telefonów dla dzieci:

  • Nokia 3310
  • Nokia 105
  • Nokia 5.3
  • Samsung Galaxy A21s
  • OnePlus Nord
  • Xiaomi Redmi Note 9T
  • iPhone 12
  • iPhone 12 Mini
  • Google Pixel 4A
  • iPhone SE

Na szczęście znalazły się adnotacje do wspomnianego wcześniej bezpieczeństwa, a nawet sugerowane rozwiązanie jednej z ważniejszych kwestii, czyli strachu o to, co nasze dzieci robią w internecie – Możesz wypróbować aplikacje stworzone dla systemów operacyjnych Android i iOS, aby ustawić zasady korzystania ze smartfona. Jedną z takich aplikacji jest Family Link, która umożliwia zdalne ustawianie reguł z urządzenia. Jeśli chodzi o dane i inne usługi oparte na SIM, upewnij się, że wybierasz odpowiednie oferty tylko na kartę SIM, aby uniknąć niepotrzebnych wydatków. – sugeruje redakcja.

Naszym zdaniem każdy powinien sam podjąć decyzje o sposobie wychowania i stylu życia swojej rodziny, jednakże kwestia telefonu komórkowego nie musi być kolejnym polaryzującym strzałem, a ciekawym eksperymentem myślowym dla każdego z rodziców.

Udostępnij
Zobacz także