Konferencje

Jak pozyskać dofinansowanie na projekty badawczo-rozwojowe (B+R)

Na Mobile Trends Conference, prezes Escoli przedstawił dość niestandardową prezentację. Krzysztof Wojewodzic, z racji swojego doktoratu i działalności naukowej postanowił przybliżyć słuchaczom nieco kuchni związanej z pozyskiwaniem funduszy na projekty naukowe od NCBR. W prezentacji asystował mu Wojciech Bączyk z Grants Capital, który specjalizuje się w funduszach unijnych. Jeśli chcesz wiedzieć, jak pozyskać dofinansowanie na swój projekt, zostań z nami!

Dr Wojewodzic z ramienia AL Koźmińskiego i Wrocławskiej Akademii Biznesu naukowo  zajmuje się wykorzystaniem technologii w edukacji. Łączna kwota pozyskanych przez niego funduszy wynosi około 28 milionów złotych, gdzie około 70% z nich stanowi faktyczną kwotę dofinansowania, łącznie z kosztami pośrednimi. Ekspert mówi, że aby zdobyć takie pieniądze, trzeba zamknąć się w trzech kołach. Pierwsze z nich to komponent naukowy. Drugim jest komponent biznesowy. Trzecim zaś są wszystkie kwestie formalne. 

dr Krzysztof Wojewodzic

ESCOLA

Naukowiec i przedsiębiorca. Kierownik naukowy 3 projektów w NCBR, na łączną kwotę 28 mln. zł. Autor bestsellerowych kursów online nt. Strategii oraz Mobile. Prowadzi podcast „Escola Mobile” oraz MyEO Education. Wykłada przedmioty związane z pozyskiwaniem funduszy od VC oraz strategii w IT na Koźmińskim oraz WAB. Jest liderem grupy MyEO Education, która zrzesza 250 przedsiębiorców EdTech o przychodach > 1 mln $. Prezes Escola S.A. – 10. najszybciej rozwijającej się spółki IT wg. Deloitte Fast 50.

Czym są granty B+R?

Granty B+R to inaczej określenie na dofinansowanie na badania i rozwój. Jest to forma wsparcia przyznawanego przez instytucje publiczne w celu promowania innowacyjności i rozwoju gospodarczego. Wsparcie finansowe ma umożliwiać prowadzenie zaawansowanych badań, rozwijanie nowych technologii i wprowadzanie innowacyjnych produktów na rynek. Granty B+R w swojej idei, mają zachęcić naukowców, badaczy i przedsiębiorców do współpracy w dążeniu do postępu naukowo-technicznego. – Idea jest naprawdę doniosła. Według niejPolska ma w końcu przestać być „montownią” Europy. Granty B+R mają pomóc nam stać się bardziej hubem wynalazczym. Celem tego wsparcia jest produkowanie innowacji. Żebyśmy mieli swoje patenty, żebyśmy tworzyli Bleu-ray’e czy inne lasery. Żeby Polska miała więcej takich CD-Projectów. Ideą jest po prostu rozwój naszego dorobku naukowego – mówi Wojewodzic.

Czym projekt B+R różni się od standardowych prac programistycznych?

Prelegenci wyjaśniają, że problem naukowy nakazuje stawiać hipotezy, które niosą pewien element niepewności. W kontekście innowacji istnieje bowiem ryzyko, że założenie może nie być zgodne z rzeczywistością. Prace programistyczne mają to do siebie, że są przewidywalne. Oczywiście sukces pracy programistów zależy od poziomu specjalizacji i komunikacji w zespole. Musi też uwzględniać współpracę z klientem i dostosowanie do potrzeb użytkowników. Sam rynek powoduje wahania w projekcie. Jednak w gruncie rzeczy, samo programowanie jest ściśle określonym procesem produkcyjnym. W przypadku projektów B+R nie będzie inaczej, jednak komponent naukowy nakazuje myślenie bliżej o metodologiach badawczych i rozwiązywaniu problemów, które nie były wcześniej podejmowane lub badane z tej perspektywy, z której chcemy je ugryźć. Są to projekty realnie nastawione na działalność w obszarze badawczym.

Dla kogo są dofinansowania B+R?

Granty tego rodzaju są przeznaczone dla instytucji badawczych, uniwersytetów i firm działających w sektorze technologicznym. Ale nie tylko! Są przeznaczone przede wszystkim dla podmiotów, które mają potencjał do prowadzenia zaawansowanych projektów badawczo rozwojowych. Mogą wywodzić się one z obszaru nauk medycznych, przyrodniczych, inżynieryjnych, informatycznych czy społecznych, ale nie muszą. Dr Wojewodzic mówi, że każdy może z tego skorzystać, jeśli ma wizję, która spodoba się wnioskobiorcom. – Z pomocy mogą skorzystać software house, firmy i agencje. Pieniądze są dla wszystkich z pomysłami. Ale konkretnymi pomysłami, który mają rzeczywiste cele i potencjał do odkrycia czegoś mierzalnego. Wielu ludzi, szczególnie w startupach, twierdzi, że jako pierwsi na świecie stworzą coś nowego. Na przykład czat GPT w wersji Tinder. To brzmi interesująco, ale trzeba to porównać z czymś istniejącym. Dlaczego ktoś miałby inwestować w ten projekt? W czym byłby lepszy od Tindera? Na przykład, może zapewniać 60% więcej dopasowań lub być bardziej skuteczny w procesie zawierania znajomości? Jaką wartość dla nauki lub społeczeństwa miałby wnosić. W kontekście naukowo- rozwojowym ważne jest dokładne parametryzowanie projektu i określenie jego celu – mówi CEO Escola SA.

Wnioskodawcy muszą przedstawić szczegółowy projekt badawczy, wskazać cele, metody i oczekiwane rezultaty, a także pokazać budżet i harmonogram realizacji projektu. Przyznawanie grantów B+R odbywa się na podstawie oceny projektu przez ekspertów z danej dziedziny, którzy uwzględniają jego oryginalność, potencjał naukowy i technologiczny oraz planowane efekty. Granty mogą pokrywać koszty związane z wynagrodzeniami pracowników, zakupem sprzętu i materiałów, badaniami laboratoryjnymi, publikacją wyników badań oraz innymi niezbędnymi wydatkami. Projekt ten musi mieć jednak dla naukowców jakiś sens, jeśli mają w niego inwestować.

Ile pieniędzy można pozyskać z dofinansowania B+R?

Ważnym pytaniem jest:  ile faktycznie można pozyskać funduszy na ten projekt? Z doświadczenia prezesa Escoli, który oceniał wiele projektów naukowych, wynika, że firmy często ubiegają się o za mały budżet! Dla ekspertów oceniających projekty, istotne są cele badawcze, które stawia przed sobą dany projekt. Jeśli projekt ma duży potencjał, a firma ubiegająca się o finansowanie posiada już pewne osiągnięcia i może podzielić się wstępnymi wynikami badań, istnieje duże prawdopodobieństwo zainteresowania ze strony naukowców. Dla ekspertów nie ma znaczenia, czy firma wnioskuje o 600 tysięcy złotych, 3 miliony czy 9 milionów. Wojewodzic sugeruje, że warto rozważyć większą kwotę, a optymalne przedziały sytuuje między 5 a 10 milionów złotych. Jednak przekroczenie kwoty 10 milionów może wymagać zabezpieczenia w postaci wkładu własnego. Reprezentanci banków lub dużych korporacji, dla których wkład własny nie stanowi problemu, mogą wnioskować o dowolnie wysokie dofinansowanie. – Dla ogromnych firm środki te mogą być nawet bardziej atrakcyjne. Zwłaszcza jeśli już prowadzą projekty badawcze w ramach własnych działań i zainwestowały znaczną sumę, obserwując pierwsze efekty. Pozyskanie środków na badania i rozwój pozwala uniknąć utraty udziałów, ponieważ nie zostają one rozproszone pomiędzy różnych inwestorów – mówi Wojewodzic.

Zmiany w nowej perspektywie finansowej przyznawania dotacji

Czeka nas nowa perspektywa, czyli 2021-2027. Wojciech Bączyk z Grants Capital mówi, że startujemy w bardzo dobrym okresie, bo już mamy rok 2023, a środki jeszcze nie są wydatkowane. Teraz jest okres największych szans w kontekście dofinansowań. Ekspert od funduszy unijnych mówi, że przed nami będą także dwa źródła finansowań. Pierwszym z nich jest nowa perspektywa na kolejne 7 lat. Drugim jest krajowy plan odbudowy. Ten jeszcze nie wystartował. Jednakże, gdy już wystartuje, będzie trzeba go wydać w jeszcze krótszym okresie. – To będzie szaleństwo! Takich funduszy jeszcze nie było w historii Polski. – mówi Bączyk.

Wyróżniamy różne typy konkursów. Żeby w ogóle móc ubiegać się o inne dotacje niż B+R, trzeba mieć ten moduł do B+R. Motyw badawczo-rozwojowy jest kluczowy dla wszystkich. Jednak konkursy rozróżniamy na te regionalne i te centralne. Według Bączyka w regionalnych większe szanse mają te mniej zaawansowane projekty. A w konkursach, chociażby takich jak ścieżka „SMART”, o której jest głośno, trzeba mieć dobrze sparametryzowany moduł innowacji. Różnica też jest taka, że w poprzedniej perspektywie budżetowej było dużo różnych konkursów, takich jak „Szybka ścieżka”, „GO TO BRAND” i tym podobne. Teraz jest jeden konkurs, w obrębie którego wydatkowana będzie ponad połowa środków.

Plusy i minusy projektów B+R

Przejdźmy teraz do wad. Wśród aspektów biznesowych największą trudnością jest znalezienie programistów niepracujących na zasadzie kontraktu B2B. Chociaż jest to możliwe, zwykle nie jest opłacalne. Kolejnym minusem jest ograniczona elastyczność w zmianach w projekcie. Mimo że instytucje stają się coraz bardziej otwarte, nadal trudno uzyskać zgodę na zmianę koncepcji projektu, a taki proces może trwać nawet od 3 do 7 miesięcy. Dużą wadą jest również jednostronne podpisanie umowy. Przyjmując taką umowę, podmiot zgadza się na kontrolę ze strony instytucji przez okres 10 lat, a przez 3 lata od zakończenia projektu trzeba utrzymać firmę i nie można jej zlikwidować. Trzeba również udowodnić wskaźnik przychodowy, który zostanie określony we wniosku. W przypadku niepowodzenia i rażących nadużyć istnieje ryzyko zwrotu przez firmę całej dotacji wraz z odsetkami, które obliczane są jak kwoty zaległości podatkowych.

Teraz przejdźmy do zalet, które są mniejszą liczbą niż wad. Po pierwsze, dotacja stanowi darmowe środki finansowe. Po drugie, nie musisz oddawać udziałów w swojej firmie w zamian za te środki. Po trzecie, możesz uwzględnić pensje swoich pracowników jako koszt projektu, o ile przypiszesz ich do projektu badawczo-rozwojowego.

Proces ubiegania się o dofinansowanie

Na przykładzie współpracy z firmą Grants Capital, Bączyk dostarcza kształt procesu aplikowania o dofinansowanie. Na samym początku, podczas pierwszego spotkania, przedsiębiorcy omawiają swoje potrzeby inwestycyjne, a także sprawdzają, czy te potrzeby wpisują się w aktualne programy dotacyjne. Jeśli tak, przechodzi się do drugiego spotkania, na którym wymaga się wypełnienia aplikacyjnego formularza. Jednak nie wszyscy przedsiębiorcy przechodzą przez kolejny etap, szczególnie w przypadku projektów badawczo-rozwojowych. Tutaj konieczne jest udzielenie odpowiedzi na pytania dotyczące konkretnego technologicznego problemu, jaki projekt ma rozwiązać, oraz wyjaśnienie, dlaczego prace badawczo-rozwojowe są niezbędne w tym procesie. Jeśli jednak te wymagania zostaną spełnione, następuje podpisanie umowy i rozpoczyna się przygotowywanie formalnego wniosku. Ten wniosek jest następnie składany i przechodzi przez proces oceny formalnej. Zwołuje się także panel ekspertów, którzy szczegółowo analizują projekt. Najtrudniejszym zadaniem jest jednak etap składania projektu, w którym trzeba w ciągu 10 dni uzupełnić treści merytoryczne. Skomplikowanej natury pytań może być tu nawet setka. W tym czasie przedsiębiorcy muszą udzielić odpowiedzi na wszystkie z nich w wyznaczonym przez wnioskobiorców terminie.

Koszty przygotowania oraz rozliczenia projektu

Gdy mowa o kosztach związanych z przygotowaniem wniosku, to warto zauważyć, że są one uzależnione od jakości formularza, jaki firma wystosowująca wniosek otrzymuje od klienta. Istnieją klienci, którzy mają jasno określone cele i plany, ale są też tacy, którzy wymagają większego wsparcia i kierowania. W przypadku Grants Capital opłata początkowa wynosi od 12 do 21 000 zł netto, w zależności od stopnia zaawansowania projektu. To jednak bardzo zależy od współpracy z klientem. Jeśli projekt zostanie zaakceptowany, późniejsza opłata wynosi od 3% do 6%, ale uzależnione jest to od kwoty dofinansowania. Im większa kwota, tym niższy procent. Dodatkowo istnieje opłata za rozliczenie projektu po otrzymaniu dotacji. Ta usługa polega na tym, że Grants Capital zajmuje się formalnościami, aby klient mógł skupić się na prowadzeniu biznesu.

Jak skompletować zespół B+R?

Jeśli chodzi o wybór naukowców, dobrą zasadą jest reguła Pareto. Optymalnie byłoby zatem, gdyby 80% zespołu B+R stanowił personel, który niekoniecznie jest związany z nauką. Będzie on uwzględniony jako kadra naukowo-badawcza w projekcie, ponieważ może mieć doświadczenie badawcze związane z dotychczasową pracą. Pozostałe 20% powinny stanowić osoby, które opublikowały co najmniej jedną pracę naukową i mają doświadczenie z tematem projektu naukowego. Najważniejsze jest jednak, żeby projekt ten miał solidne podstawy biznesowe. Nie może opierać się w całości na grancie. Inaczej zachodzi niebezpieczeństwo braku płynności finansowej, co w związku z warunkami pozyskania grantu może mieć bardzo negatywne konsekwencje. – Sam jestem naukowcem i mam pełne ręce pracy przy przygotowywaniu różnych wniosków naukowych i biznesowych. Ważne jest, aby ten projekt odniósł sukces zarówno biznesowy, jak i naukowy. Chcemy w końcu czerpać korzyści finansowe z tego projektu, a nie tylko zainwestować w niego dużo pieniędzy. Musimy więc zastanowić się, jak wprowadzić te innowacje na rynek i osiągnąć z ich zyski. Projekt powinien podlegać weryfikacji wskaźników, a jego sukces być mierzony przez osiągnięte zyski – tłumaczy CEO w Escola SA.

Wojciech Bączyk

Grants Capital

Z branżą funduszy unijnych związany od 2017 roku. W tym czasie doradzał kilkuset przedsiębiorstwom w zakresie finansowania, strategii oraz badań i rozwoju. W GRANTS.CAPITAL odpowiada za strategię, rozwój oraz kierowanie pracami firmy. Pomógł ponad 100 firmą pozyskać finansowanie na prawie 200 mln zł. Absolwent SGH. Magistrant prof. Leszka Balcerowicza, pod kierunkiem którego obronił pracę pt. “Analiza porównawcza publicznego oraz prywatnego systemu finansowania startupów na przykładzie m.in. bezzwrotnych dotacji oraz funduszy Venture Capital”. Wojtek to ponadto doświadczony inwestor, współwłaściciel nieruchomościowego funduszu inwestycyjnego Tiana Capital (więcej szczegółów pod linkiem: https://tianacapital.com/). Odwiedził ponad 60 państw świata.

Udostępnij
Zobacz także