Konferencje
Mobile Trends

Koniec cyfrowej rewolucji? – na rynku brakuje specjalistów IT!

Z każdym kolejnym rokiem, w ustach wielu ekspertów wybrzmiewa coraz głośniejsza obawa o rynek pracy, w którym zaczyna doskwierać niedosyt. Rekruterzy w niemalże każdej branży z coraz większym rozrzewnieniem spoglądają w dal poszukując specjalistów, odpowiednio wykwalifikowanych do pełnienia swoich obowiązków. Chociaż kelnerów można odciążyć aplikacją mobilną, to ktoś tę aplikację stworzyć przecież musi. Mowa oczywiście o programistach!

Spoglądając na raport „Rok wykorzystanych szans. Rynek pracy IT i SAP 2022” spostrzec możemy, iż w ubiegłym roku stawki pełnoetatowych pracowników IT wzrosły o 22 proc, a kontraktowych o 34 proc. Na europejskim rynku wciąż brakuje nawet do 600 tysięcy specjalistów IT, a znalezienie odpowiedniej osoby trwa nawet sześć miesięcy. 

Rynek IT w Polsce

Na temat polskiego rynku usług informatycznych ciekawych danych dostarcza witryna Bankier.pl, pozwalając nam zapoznać się z dwoma dużymi raportami – od Pekao Banku Polskiego i No Fluff Jobs.

Przyjmując za wskaźnik sumę przychodów firm (bez podmiotów mikro), można szacować, że sam sektor oprogramowania i usług IT to branża o wielkości ok. 55 mld zł, stanowiąca ok. 2/3 całego rynku IT. Udział ten systematycznie rośnie i zmierza do wartości >70 proc., które obserwowane są w krajach wysoko rozwiniętych – to naturalny trend wynikający z rosnącego nasycenia sprzętem elektronicznym przy większym zapotrzebowaniu na usługi IT oraz coraz nowszych rozwiązaniach wchodzących na rynek i przyciągających nowy popytwidnieje na temat polskiego rynku w raporcie Pekao. 

Z raportu Pekao wynika, że zapotrzebowanie na specjalistów jest ogromne i w najbliższej przyszłości będzie wzrastać. Potwierdzają to także dane przytoczone przez No Fluff Jobs, czyli jeden z największych portali rekrutacyjnych dla branży IT w Polsce.  

Wygląda na to, że kandydaci, którzy po wakacjach jeszcze byli dostępni, szybko znaleźli pracę i krótko mówiąc, zniknęli z rynku. Sytuacja przypomina teraz tę z początku pandemii, gdzie większość firm co prawda nadal rekrutowała, lecz stawiała głównie na bardziej doświadczonych pracowników czytamy w raporcie No Fluff Jobs. 

Na których specjalistów IT jest obecnie największe zapotrzebowanie?

Według TIOBE w styczniu 2021 roku najbardziej unikalną umiejętnością jest programowanie za pomocą języka C, na drugim miejscu Java, a na trzecim Python. Następne były C++, C#, Visual Basic, Javascript i PHP. Najbardziej poszukiwanymi na rynku są Fullstack Deweloperzy – jak przyznało prawie 40 proc. rekruterów w IT. 

Niestety, nie jest to ciekawa informacja dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z kodowaniem. No Fluff Jobs wskazuje, że obecnie znacznie trudniej znaleźć pracę kandydatom o najmniejszym doświadczeniu. Ponad 50 proc. Juniorów zarabiało między 3 a 5 tys. zł netto, a 30 proc. nawet nie przekroczyło progu 3 tys. zł netto. Raport „Juniorzy w pandemii” pokazał też, że 77 proc. początkujących programistów boryka się problemami w znalezieniu pracy w branży.

Jakie zagrożenie niesie brak informatycznych rąk do pracy?

Według Awareson technologiczny rynek pracy nigdy nie był tak chłonny, a zapotrzebowanie na ekspertów wzrosło od początku pandemii o prawie 150%. Serwis Forbes.pl uzasadnia, że brak odpowiednich kompetencji może ograniczyć zdolność firm nie tylko do wdrażania potrzebnych rozwiązań ekspansyjnych, ale przede wszystkim nie pozwoli im utrzymać się na rynkowej powierzchni. Dla klientów może to być oznaka powolnego regresu na rynku i wstrzymania rozwoju koniunktury w strukturze technologicznej społeczeństwa.

Przeciwdziałanie zagrożeniu

W rozmowie z Michałem Rokiem, Forbes upatruje pomocy w platformach low-code/no-code, które pozwalają tworzyć własne aplikacje osobom niebędącym programistami. 

Jest to dobre rozwiązanie, w szczególności gdy na rynku brakuje programistów, a praca hybrydowa napędza cyfryzację. Fakt boomu cyfrowej rewolucji widać, także w danych podawanych przez EY, według których 57 proc. polskich firm przyspieszyło transformację cyfrową w czasie pandemii, a 20 proc. badanych uważa, że w ich firmach transformacja jest już w stopniu zaawansowanym.

Największe potrzeby widzimy w obszarze aplikacji mobilnych i rozwiązań łączących kilka osób. Ludzie z biznesu robią pierwszy szlif. Wszystko jedno, czy chodzi o zespół w biurze, ekipę remontową transformatorów, sprzedawcę narzędzi do warsztatów samochodowych czy kogoś, kto analizuje ułożenie produktów na półce. Potem idą do IT i mówią: wymyśliliśmy fajną rzecz, potrzebujemy od was tylko paru detali – dodaje ekspert Microsoft.

Firma Awareson twierdzi, że 2022 rok zaowocuje wzrostem płac, elastycznością pracodawców i innowacyjnymi projektami. Pracodawcy zaczynają współgrać zatem z oczekiwaniami informatycznych pracowników. Wedle badania tejże firmy, aż 91 proc. ankietowanych chce rozwijać umiejętności techniczne, 46 proc. z nich pragnie podwyżki, a 45 proc. myśli o zdobyciu kompetencji miękkich. Oznacza to rozwój zarówno programistów, jak i ich produktów.

Ważne, żeby na tym etapie wspomnieć, że Awereson nie jest w tym osądzie osamotniona. 

W ofertach pracy z branży IT nierzadko pojawiają się informacje o elastycznym czasie pracy. Bywa, że firmy oczekują dostępności w określonych godzinach (np. 10.00 – 14.00), a resztę dnia pracownicy mogą kształtować dowolnie. Asynchroniczność wpisana jest w specyfikę działań projektowych i pracy nad oprogramowaniem. Od dawna praktykują ją też zespoły międzynarodowe, funkcjonujące w różnych strefach czasowych. Można się spodziewać, że w 2022 roku trend ten będzie zyskiwał na znaczeniu, w miarę jak coraz więcej pracodawców dostrzeże jego pozytywne przełożenie na efektywność pracy oraz samopoczucie zespołu – mówi Mariusz Witkowski, Product Owner, the:protocol.

Nadzieja na uniknięcie katastrofy

W 2020 roku zaobserwowaliśmy, że wielu pracodawców – nie tylko z branży IT – przełączyło się na zdalny tryb pracy. W związku z tym, pojawiła się na rynku potrzeba kompetencji wdrożeniowych, które miały między innymi skutecznie wprowadzić narzędzia i technologie do efektywnej oraz bezpiecznej komunikacji mówi Bartłomiej Kondratowicz, Head of Business Maintenance z firmy DCG. 

Jak widać, rynek IT próbuje zachęcić do siebie ludzi wysokimi stawkami, co udaje mu się wręcz znakomicie    mimo globalnego spowolnienia gospodarczego – nie zmniejszyły się, a wręcz przeciwnie, w niektórych przypadkach wzrosły dodaje Kondratowicz. (itreseller.com.pl)

Wysokie stawki to nie wszystko!

Zespoły opracowują sposoby kształcenia swoich podopiecznych, by Ci czuli się zaangażowani zarówno w pracę jak i samodoskonalenie.

Opracowaliśmy proces podnoszenia kompetencji chmurowych. Nasi pracownicy uczestniczą w takich programach jak Akademia Chmurowa, AI Business School, Empower Women. Biorą w nich udział osoby odpowiedzialne za analitykę big data, infrastrukturę, tworzenie aplikacji, zarządzanie ryzykiem oraz bezpieczeństwo – mówi Anna Petryka-Tabor, kierownik projektów chmurowych i infrastrukturalnych w LINK4. (forbes.pl)

W itreseller.com.pl czytamy, że deficyt programistów w Unii Europejskiej maleje. Jeszcze pięć lat temu prognozowano, że w 2020 r. będzie brakowało miliona specjalistów, co jak widać, nie spełniło się. Problem braku rąk do pracy jest poważnym ograniczeniem dla rozwoju przedsiębiorstw i infrastruktury, jaką te produkują. Jednakże nie jest tak źle jak prognozowano i prawdopodobnie nie będzie w obliczu nowoczesnych pomysłów. Rynek IT, choć ucierpiał, to lekko, w porównaniu do innych sektorów i jeszcze długo nie będziemy się musieli o niego martwić.

Udostępnij
Zobacz także