Uber został oskarżony przez jednego z klientów o „rozbicie małżeństwa”. Jakim cudem miał tego dokonać? Za sprawą aplikacji mobilnej żona pewnego biznesmena dowiedziała się o nadprogramowych podróżach i zdradach swojego męża. Firma została pozwana na kwotę 45 mln euro.
Cała sprawa miała miejsce w regionie francuskiego Lazurowego Wybrzeża. Uber został pozwany nie przez zdradzoną małżonkę, ale przez zdradzającego ją francuskiego biznesmena, który stwierdził, że to właśnie popularna aplikacja stała się przyczynkiem do rozpadu jego związku i rozwodu. Konkretnym powodem okazał się błąd w oprogramowaniu. Spowodował on, że żona „poszkodowanego” otrzymywała dokładne powiadomienia push z jego konta Uber, mimo że wcześniej wylogował się on z aplikacji na jej iPhonie.
Notyfikacje powiadomiły o zdradzie
Dzięki pozyskanym informacjom żona zorientowała się, że jej partner oszukuje ją mówiąc przykładowo, że „wróci później z pracy”. Powiadomienia z Ubera zdradzały, że w czasie kiedy powinien w niej przebywać, zamawiał dodatkowy transport. Aplikacja wysyłała wtedy informacje na temat imienia kierowcy, czasu przejazdu itd.
Nie był to jednostkowy przypadek
Błąd z powiadomieniami, występuje najprawdopodobniej jedynie na iPhonach w wersji aplikacji sprzed ostatniej aktualizacji (15 grudnia 2016). „Istnieje funkcja rozłączenia się, ale sesja nie została rozłączona i błąd w aplikacji kosztował mojego klienta problemy w życiu prywatnym” – powiedział adwokat biznesmena, David-André Darmon.
Mimo wątpliwej etycznie postawy pozywającego, wydaje się jednak, że ma on pełne prawo oskarżać Ubera, który nie zadbał w dostatecznym stopniu o jego prywatność. Sprawa trafi do sądu, a pierwsza rozprawa odbędzie się w kwietniu.
Tymczasem Uber wprowadza nową usługę – UberEATS
Parę dni temu Uber uruchomił natomiast całkowicie nową usługę UberEATS. Pozwala ona na zamówienie we wskazane miejsce jedzenia z jednej z partnerskich restauracji. W Polsce UberEATS działa jak na razie jedynie na terenie Warszawy, 7 dni w tygodniu i 24 godziny na dobę. Koszt dostawy zamówienia do 7,99 zł, niezależnie od jego wielkości. Nowa inicjatywa Ubera staje się więc naturalnym konkurentem dla usług takich jak polskie pyszne.pl.
Źródło:
www.theguardian.com
www.wirtualnemedia.pl