Konferencje
Mobile Trends

Upadek dziennikarstwa? – Jaka przyszłość rysuje się przed pracownikami mediów w 2022 roku?

Dziennikarstwo przeżywa lekki kryzys egzystencjalny. Zmuszone jest do cyfryzacji albo naturalnej śmierci, jeśli pozostanie w tradycyjnym kształcie. Środowisko dziennikarzy i wydawców w większości szybko adaptuje się do nowej rzeczywistości, a przychody ich wzrastają, mimo ewidentnych spadków zainteresowania. Czy reklama i media twórców są przyszłością mediów tradycyjnych?

Ten rok ma być zdaniem wydawców “rokiem konsolidacji branży informacyjnej”. Dziennikarstwo jest pod wrażeniem swojego ciężaru, ale i widzi dla siebie lżejsze szaty. Sytuacja związana z pandemią, coraz ostrzejszą polityką międzynarodową, dezinformacją i aferami społecznymi nie jest dla dziennikarzy zbyt korzystna. Jest o czym mówić, faktycznie. Pozostawanie jednak w ciągłej i nieustannej potrzebie informowania o coraz poważniejszych lub równie istotnych faktach pozostaje w sprzeczności z dobrostanem psychicznym organizmu ludzkiego. Przedłużanie stanu napięcia społecznego pogłębia też masową polaryzację, która przyczynia się do polaryzowania mediów. Nie ma to pozytywnego oddziaływania na stan faktyczny dziennikarskiego świata. Mimo wszystko świecą się jeszcze światła w tunelach. W tunelach, w liczbie mnogiej, gdyż ścieżek jest wiele – ile wydawców, tyle możliwości, ile dziennikarzy, tyle historii – jak cyfryzacja i czasy doczesne zmieniają media?

Zarządzanie informacjami od strony biznesu

Instytut Reutersa podjął się niedawno próby zbadania branży informacyjnej. Badacze próbowali ustalić jak radzą sobie medialni wydawcy i dziennikarze oraz jakie trendy i wyzwania stoją przed tym środowiskiem.Jako najbardziej oczywisty i stawiający najwięcej problemów jest wątek transformacji cyfrowej, która dla dziennikarstwa stanowiła jak do tej pory dodatkowy ekwiwalent, a obecnie jest kamieniem węgielnym, bez którego przychody organizacji medialnych rozpłyną się niczym mgła.Stąd też dla wielu z nich płatne subskrypcje ich kanałów informacyjnych stały się celem nadrzędnym, choć przewiduje się, że zainteresowanie wśród odbiorców tym rodzajem informowania będzie tylko malało, zwłaszcza w niepewnej ekonomicznie sytuacji. 

Aż 59 proc. ankietowanych stwierdziło, że w ciągu ostatniego roku ich przychody wzrosły. Działo się tak nawet wtedy, gdy zauważali, że nie generowali nowego ruchu, albo ten był w tendencjach spadkowych. Taką obserwację zgłosiło 54 proc. respondentów. Zasługi upatruje się w rozwoju sektora e-commerce, powodującego rozkwit reklam cyfrowych, które zdaniem wydawców przyczyniły się do wzmożonego zainteresowania subskrypcjami medialnymi.

Po okresie, kiedy przychody z reklam cyfrowych wyciekały na gigantyczne platformy, wydawcy mogą osiągnąć lepsze wyniki w tym roku. Zaostrzone przepisy dotyczące prywatności ograniczające dane osób trzecich, wraz z obawami dezinformacji, już zaczęły spychać falę z powrotem w stronę zaufanych marek, ale reklama pozostanie konkurencyjnym i wymagającym biznesem, a nie każdy wydawca będzie umiał sobie w nim poradzić. – czytamy w artykule Reuters Institute.

Przed nami stoi widmo regulacyjne stawiane przez włodarzy Unii Europejskiej big-techowemu kierownictwu, a więc dyskusja o regulacji platform staje się w tym roku realna. Władzom krajowym nie uda się jednak kontrolować technologicznych graczy, gdyż dopiero rozpoczynają proces egzekwowania prawa dot. danych osobowych, a przed nami przecież już sztuczna inteligencja, rozwój blockchainu i kryptowalut oraz sztuczne światy, nazywane metawersami.Choć wcześniej wymienione widziane są jako wyzwania i zagrożenia, tak są też szansami, szczególnie dla dziennikarzy, których domeną jest przecież informacja i rozrywka. Co ciekawe, aż czterdzieści procent respondentów uważało, że interwencje polityczne mogą pomóc, ale już ponad jedna trzecia myślała, że nie zrobią one żadnej różnicy. Dla ćwierci badanych sytuacja wtrącania się polityków w sytuację technologiczną może tylko pogorszyć sytuację nadawców.

Obawy o dziennikarstwo

W badaniu wysnuto ciekawy wniosek, wedle którego szefowie swoich zespołów i prowadzący firmy widzą i mają skonkretyzowaną wizję dotyczącą rozwoju ich firmy, aczkolwiek do fachu, który trzymają w ręku już nie są tak pewnie nastawieni. Część całości przebadanych równa trzem ćwiartkom jest przekonana co do swoich perspektyw na 2022 rok, ale już sześciu na dziesięciu z nich obawia się o przyszłość dziennikarstwa jako takiego.Za główne powody do niepewności uznaje się postępującą polaryzację społeczną, ataki na dziennikarzy i wolne media,wojnę dezinformacyjną i brak stabilności finansowej dla lokalnych podmiotów publikujących.

Czy płatne subskrypcje przyczynią się do rozwarstwienia społeczeństwa?

Raport wskazuje, że niespełna 80 proc. wydawców twierdzi, że najważniejszym priorytetem dla utrzymania stabilności swoich przychodów będzie planowanie i wdrożenie strategii mającej zachęcać do subskrypcji i członkostwa. Strategia subskrypcji wyprzedza nawet reklamy displayowe i natywne. Prawie połowa badanych stwierdziła przy tym, że obawia się, iż  przez skupienie się na odbiorcach płatnych treści mogą oni przyczynić się do dewaluacji informacyjnej w społeczeństwie. Jej niefortunnym wynikiem może być docieranie do i tak już wykształconej i dobrze poinformowanej społeczności, w momencie, w którym biedniejsze jednostki nie będą mogły sobie na to pozwolić.

Technologia, filantropia i mniej fejsbuka?

Dla środowiska informacyjnego jasne jest, że muszą w tym roku skupić się na co najmniej trzech lub czterech źródłach finansowania. Prawie 30 proc. wydawców spodziewa się znacznych przychodów z platform technologicznych w zakresie licencjonowania treści lub innowacji. Piętnastu na stu wydawców poszukuje w tej chwili funduszy lub fundacji filantropijnych, a jest to odsetek większy niż w roku ubiegłym. Coraz bardziej żywo patrzy się też na wznowienie projektów, które planowano przed epidemią, a których realizację ta niebagatelnie przerwała. Coraz mniej żywo spogląda się na Facebooka, a więcej wysiłków włożą w rozwój treści na Instagramie, TikToku i YouTubie. Będzie to powodowało przymus zaostrzenia przepisów wewnątrzorganizacyjnych dotyczących zachowania w social mediach. Chociaż taktyka informowania na Facebooku i Twitterze nie zniknie z mentalności dziennikarskiej. Wydawcy obawiają się że wyrażanie bardziej osobistych poglądów i treści może podważyć zaufanie i status redakcji.

Dziennikarstwo, a globalne ocieplenie

Zarówno politycy, jak i dziennikarze i działacze społeczni zauważają, że zmiany klimatyczne potęgują się z każdym rokiem. Debacie podlegają czynniki, które te zmiany powodują. Redaktorzy nie są pewni jak sobie poradzić z sytuacją, która dla wielu stanowi polaryzacyjny przyczółek światopoglądu, a wieloaspektowość zagadnienia powoduje starcie na każdym z tych aspektów.  Jeśli chodzi o informowanie na temat zmian klimatycznych to tylko 34 proc.ankietowanych oceniło ogólny zasięg jako dobry, nawet jeśli ich własny zasięg był lepszy, co stanowiło odzwierciedlenie dla 65 proc. respondentów. W opinii dziennikarzy, którzy specjalizują się w programach informacyjnych, bardzo trudno jest zainteresować opinię publiczną historią, która dzieje się powoli i nie ma zwrotów akcji. Samo zauważenie tych skutków, może doprowadzić do wyparcia tej informacji w odbiorcach lub manii przygnębienia i frustracji związanej z niemocą.Redaktorzy wiadomości twierdzą,że choć z trudem, tak warto zatrudnić niezbędnych dziennikarzy-specjalistów, którzy mogliby ożywić dyskusję i wyjaśnić następstwa obecnego stanu rzeczy.

Dziennikarskie innowacje

W ramach innowacyjności niewiele będzie się działo w tym roku. 67 proc. badanych deklaruje, że większość czasu poświęci na iterowanie i ulepszanie istniejących produktów, dzięki czemu będą one szybsze i skuteczniejsze. Tylko 32 proc. uważa za nadrzędne wprowadzanie nowych produktów i rozszerzeń marki. Największą trudnością do pokonania w aspekcie innowacji jest brak odpowiednich środków finansowych, gdyż te pochłania kryzys gospodarczy i problemy w utrzymaniu personelu technicznego.

Natomiast jeśli o formy inwestowania zasobów i sposoby prowadzenia audycji chodzi, to największe skupienie będzie odbywało się w tym roku na podcastach i dźwięku cyfrowym, co stanowi oczekiwanie dla 80 proc. wydawców. Dla 70 proc. ważny będzie mailing i skupienie się na newsletterach. Tak duża ilość zainteresowanych tymi formami nie wzięła się znikąd, gdyż do tej pory były to dwa kanały najskuteczniejsze w budowaniu lojalności i rozszerzanie grona subskrybentów. Dziennikarze mieszane uczucia mają do mieszanej rzeczywistości, gdyż inwestycje w VR, AR i aplikacje metaversowe zapowiedziało tylko 8 proc. respondentów. 

Firmy i domy medialne bez ustanku planują rozwijać sztuczną inteligencję. Od dawna służy ona do dostarczania twórcom spersonalizowanych treści i doświadczeń w obrębie platformy. Co więcej, sztuczna inteligencja pomaga też w zarządzaniu i zwiększaniu produkcji. 85 proc. badanych agencji twierdzi, że sztuczna inteligencja będzie szczególnie istotna dla lepszych rekomendacji treści, 81 proc. uważa,że jest genialna w automatyzacji newsroomów, a 69 proc. uważa, że ​​sztuczna inteligencja jest ważna z punktu widzenia biznesu, gdyż przyciąga nowych klientów i sprawia, że zostają oni dłużej.

Polska gospodarka twórców

Instytut Reutersa przewiduje, że media staną się silniejsze dzięki przejęciom. Firmy medialne będą w ten sposób dążyć do zwiększenia skali i wartości w swoich biznesach abonamentowych lub reklamowych. Wciąż wzrastające dążenia platform społecznościowych do rozwoju kanałów twórczych sprawią, że dziennikarstwo zdobędzie nowe źródła do obserwowania i komentowania, ale samemu będzie miało możliwość do takich treści ttworzenia. Widocznym tego pokłosiem są kanały commentary na polskim youtube, które skupiają się na działaniach influencerów, same stając się przy tym liderami opinii. Dla dziennikarzy może być to furtka do poszerzenia swoich wpływów informacyjnych, co ewidentnie zostało dostrzeżone wśród polskich fachmistrzów. Sukces Kanału Sportowego i rozpoczęcie DTŚ przez Macieja Orłosia jawnie stanowią o potencjale mediów społecznościowych w rozwoju mediów informacyjnych w ogóle. Kanały te rządzą się jednak swoimi prawami i by na nich przetrwać trzeba umieć zręcznie lawirować pomiędzy specyfiką danego medium, a tym co twórca ma do przekazania. Wspomnianym twórcom udaje się to wręcz nieomylnie, którzy tworząc nowe formaty i szukając swojej nowej tożsamości internetowej, nie zatracają swojego charakteru i informacyjnej misji. Obecnie działania Jarosława Kuźniara, który rozpoczął pracę nad projektem Kuźniar, czyli stworzenie agencji marketingowej i prace nad rozwojem swojej serii podcastów zdają się potwierdzać, iż są to przypuszczenia godne do rozwagi podchodzącej pod potwierdzenie. Jednym z jaśniejszych przypadków jest Jakub Klawiter, który prosto z telewizora przeniósł się na youtubowe poletko, gdzie pokazuje jak technologia zmienia siebie i nas. Innym przykładem może być sylwetka Macieja Dąbrowskiego, który jako pracownik techniczny telewizji postanowił otworzyć swój kanał, który przez wiele lat wiódł prym w kartach na czasie. W przypadku dwóch ostatnich panów mamy do czynienia jednak nie z ubiegłoroczną migracją, gdyż są oni wieloletnimi weteranami sceny polskich influencerów, a “Człowiek Warga” i “Klawiatur” są dobrze znani, zwłaszcza wśród młodej widowni.

Spekulacje Reutersa

Zdaniem badaczy coraz częściej będziemy słyszeć o wypaleniu zawodowym dziennikarzy, co będzie wzmagało w szefostwach redakcji poczucie zadbania o zdrowie i komfort psychiczny swoich pracowników. Przewidywany jest też zakres współpracy między redakcyjnej, aby stawić czoła wyzwaniom związanym z odbiorcami i platformą. Reuters skupia się tutaj w głównej mierze na działaniach lobbystycznych w sprawie prowadzonej przez państwa polityki, ale nie tylko, gdyż mogą współpracować w zakresie reklamowym, wspólnym dochodzeniu i pisaniu artykułów, wspólnym reklamowaniu się wzajemnie, a także mogą podejmować wspólne inicjatywy dotyczące logowania na ich serwisach. Z aspektów technologicznych, coraz więcej będzie mówiło się o metawersach i urządzeniach, które mogą je obsługiwać. Można spodziewać się działań lobbingowych na rzecz metaverse dla korporacji w celu pokazania jak wykorzystać go jako narzędzie w pracy, a szum wokół NFT i kryptowalut będzie się wzmagał. Ze swojej strony możemy dodać, iż rządy na całym świecie będą podbijać ten szum wprowadzając własne waluty elektroniczne.

Zatem jaka przyszłość czeka dziennikarstwo? Zapewne kanibalizacja mediów doprowadzi do zmiany form dziennikarskich i przemodelowaniu struktur samego prowadzenia agencji medialnych. Transformacja cyfrowa, która przyspieszyła w ostatnich dwóch latach pozostawia głęboko w tyle nieprzystosowane podmioty, które prawdopodobnie zostaną w końcu przejęte przez większe spółki. Świat mediów informacyjnych stoi na rozdrożu i tylko wsłuchanie się w trendy z jednoczesnym nie zatraceniem się w nich może ten zawód jeszcze uratować.

Udostępnij
Zobacz także