Konferencje
Mobile Trends

Jak świat pomaga Ukrainie wobec rosyjskiej napaści?

W obliczu niejednolitego stanowiska państw europejskich w sprawie rosyjskiej agresji w stosunku do Ukrainy, środowiska branżowe postanowiły wziąć sprawę w swoje ręce. W pomoc zaangażowały się branże sektora marketingowego, pijarowego, a także technologia i hackerzy, którzy zyskali miano hacktywistów. Anonymous i Big Tech przedsięwzięły swoje sankcje wobec reżimu Putina, wobec czego włodarze europejscy powoli się reflektują.

W zeszłym tygodniu, w nocy poprzedzającej czwartkowy poranek, dnia dwudziestego czwartego lutego, siły rosyjskie dokonały napaści zbrojnej na terytorium ukraińskie. Jak donosi Business Insider nad ranem zaczęły się pojawiać pierwsze doniesienia o zaatakowanych miejscach. Okazało się, że ofiarą ostrzeliwania padł również sam Kijów wraz z największymi miastami w kraju. Ukraińska straż graniczna poinformowała też, że wojska nacierały z terytorium Białorusi. Ukraina donosi, że pierwszy atak na granicę był prowadzony przy pomocy artylerii, sprzętu ciężkiego i broni palnej. Rosjanie wycelowali rakiety we wszystkie ukraińskie lotniska wojskowe, a siły prorosyjskich separatystów w Donbasie zaatakowały Ukraińców i tereny kontrolowane przez ich armię w obwodach donieckim i ługańskim. 


Reakcja NATO i UE

NATO zareagowało stanowczo względem Rosji, ale póki co jedynie co widzimy to warstwa deklaratywna i wizerunkowa. Warto wspomnieć, że nie wszystko jest widoczne dla oczu gawiedzi, a NATO wspiera wojska ukraińskie po cichu. Debata publiczna dzieli się jednak głównie na osoby potępiające zbyt słaby charakter zachowań polityków międzynarodowych, ale słychać też głosy obawiające się, że bardziej adekwatne czyny rozpoczęłyby konflikt na większą skalę. Jeszcze inni tłumaczą, że NATO i UE ograniczone są swoim rozmiarem i poziomem struktur, co jest bardzo czasochłonne, aby uzyskać jakieś konkretne rezultaty.

Jak pisze Prof. dr hab. Sebastian Wojciechowski, na portalu defence24, w wymiarze wspólnotowym pierwszym konkretnym działaniem było posiedzenie Rady Północnoatlantyckiej, które miało miejsce na poziomie ambasadorów 24 lutego w Brukseli. Podczas spotkania potępiono agresję Rosji, oceniono sytuację na Ukrainie oraz poparto wniosek złożony przez: Bułgarię, Czechy, Estonię, Łotwę, Litwę, Polskę, Rumunię i Słowację, aby w oparciu o zapisy artykułu czwartego przeprowadzić pilne konsultacje członków Paktu. Rada zdecydowała także uaktywnić plany obronne wschodniej flanki Sojuszu. Są to plany przygotowywane przez NATO na wypadek sytuacji kryzysowych, a teraźniejsze dokumentacje pochodzą sprzed dwóch lat. Zakładają chociażby zwiększenie uprawnień dowódców Paktu, szybszą mobilizację wojsk szybkiego reagowania, możliwość przerzucenia sił i środków w miejsca, gdzie będzie to niezbędne czy wzmocnienie sił powietrznych. Kilka tygodni temu głównodowodzący Paktu podwyższył stopień gotowości oddziałów szybkiego reagowania.

Według Instytutu Nowej Europy, Biały Dom opublikował rozporządzenie wykonawcze, które miało złożony podpis prezydenta Joe Bidena. Dotyczyło ono blokowania własności niektórych osób i zakazu niektórych transakcji w związku z dalszymi rosyjskimi dążeniami do podważenia suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy. Jak widać nie dotyczy to samej Rosji, a tylko wybiórczych sytuacji związanych z planowanymi inwestycjami i handlem ze zbuntowanymi republikami ludowymi  w obszarach Ługańska i Doniecka. Stany Zjednoczone ewakuowały też swoje wojska i personel dyplomatyczny. Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson odbył natomiast rozmowę z prezydentem Ukrainy oraz zapewnił, że Anglia zastanowi się nad dalszym wsparciem obronnym dla Ukrainy.


Reakcja polskich polityków

Według artykułu na stronie Telewizji Polskiej Programu Trzeciego okręgu Kieleckiego  Polacy jak nigdy wcześniej zgadzają się w obliczu sytuacji za granicą. – Możemy mówić o bohaterstwie ukraińskich pograniczników na małej Wyspie Węży na Morzu Czarnym, którzy oddali życie za Ojczyznę – powiedział senator Jarosław Rusiecki z PIS. – To wezwanie dla wszystkich demokratycznych państw by powstrzymały barbarzyństwo Władimira Putina – mówił. – Nie ma już mowy o stopniowaniu sankcji w momencie, kiedy Putin morduje niewinnych ludzi. Rosyjski przywódca złamał wszystkie reguły świata demokratycznego i cały Zachód musi dać stanowczą odpowiedź – podkreślał Adam Jarubas europoseł PSL. – Europa zachodnia może walczyć z najeźdźcą za pomocą pieniędzy i to powinna wykorzystać choć wiemy, że w tej kwestii Zachód jest podzielony – mówił Artur Gierada z PO.


Technologia i biznes skuteczniejsze od polityki

Wczoraj Ursula von der Leyen zapowiedziała ostrzejsze sankcje wobec Federacji Rosyjskiej. Jak czytamy w money.pl UE zamknie całą przestrzeń powietrzną dla rosyjskich samolotów. Unia ma też całkowicie usunąć „machinę medialną Kremla” oraz „uderzyć w najważniejsze sektory” białoruskiej gospodarki. 

Szefowa Komisji Europejskiej podkreśliła przy tym, że wszystkie te sankcje zostały uzgodnione wcześniej z Kanadą, Wielką Brytanią i Stanami Zjednoczonymi Ameryki Północnej. Kraje nadal wahają się przed wyłączeniem Rosji systemu bankowego SWIFT.

Telepolis oznajmia, że Rosja zostanie na razie tylko częściowo odcięta od tego systemu, gdyż nie udało się osiągnąć pełnego porozumienia, Jest jednak światełko w tunelu na bardziej stanowcze działania, co może być następstwem oddolnego zaangażowania środowisk branżowych i społecznych w akcje humanitarne dla Ukrainy i defensywne przeciwko Rosji. Efektem tego może być fakt, że UE pierwszy raz w historii zadeklarowała, że sfinansuje i dostarczy broń i sprzęt wojskowy do kraju niebędącego jej członkiem, równocześnie będącego obiektem zbrojnej agresji.


Public Relations vs fake news

Branża komunikacyjna jako jedna z pierwszych sprzeciwiła się wojnie i wydała oświadczenie oraz apel, które przeczytamy na stronie infowire.pl. – W imieniu polskiej branży public relations – jako Polskie Stowarzyszenie Public Relations (PSPR), Stowarzyszenie Agencji Public Relations (SAPR) oraz Związek Firm Public Relations (ZFPR) – zgodnie potępiamy bezprecedensową akcję międzynarodowej agresji, jaką jest napaść Federacji Rosyjskiej wspieranej przez Białoruś na wolną i niepodległą Ukrainę. Jednocześnie wyrażamy solidarność wobec narodu ukraińskiego oraz wszystkich osób z Ukrainy przebywających w Polsce. W polskiej branży PR pracuje wiele osób z Ukrainy. Jesteśmy z Wami w trosce o los Waszych najbliższych i przyjaciół w Ukrainie oraz Waszej Ojczyzny! – czytamy w oświadczeniu. 

Pijarowcy wyrażają sprzeciw wobec zbrodniom rosyjskim, głęboko potępiając agresję, jednocześnie zauważając, że oprócz działań militarnych i zbrojeniowych towarzyszy temu wojna psychologiczna i dezinformacyjna. – Rosyjskim działaniom wojennym na lądzie i w powietrzu towarzyszy wojna dezinformacyjna i psychologiczna przy absolutnie nieakceptowalnym wykorzystaniu do realizacji militarnych celów ofensywnych środków komunikacji, cyberataków oraz zmasowanych akcji farm trolli. – czytamy. 

Dodatkowo branża PR apeluje o nieuleganie przekazom propagandowym i nie uleganie strachowi. – W związku z tym apelujemy do mediów oraz publicystów, zwłaszcza funkcjonujących w kanałach mediów społecznościowych, o szczególną uwagę wobec realizowanej przez rosyjskiego agresora dezinformacji w zakresie tzw. fake news. Prosimy też o nadzwyczaj dokładne stosowanie procedur fact-checkingowych, czyli weryfikowania prawdziwości informacji zarówno płynących z miejsc rosyjskiej napaści w Ukrainie, jak i z konsekwencji tej agresji w obszarach gospodarczych i społecznych. Apelujemy też do wszystkich specjalistów public relations w Rosji i na Białorusi, by nie wspierali swymi działaniami militarnej agresji na sąsiada – niepodległe państwo, jakim jest Ukraina. Wzywamy również polskie firmy PR i specjalistów naszego zawodu do krytycznego zweryfikowania, czy nie pracują dla podmiotów bezpośrednio wspierających i reprezentujących w naszym kraju wojenne interesy rosyjskiego agresora – wyrażają się eksperci w swoim komunikacie z dnia 24.02.2022 roku. Oświadczenie zostało podpisane przez największe związki branżowe w kraju, czyli  PSPR, SAPR oraz ZFPR.


NASK vs dezinformacja

Zespół NASK postanowił dołączyć się do akcji ostrzegawczej. Jako eksperci zajmujący się raportowaniem cyberprzestępczości i opracowywaniem metod reagowania apelują o ostrożność informacyjną. Członkowie Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej powiedzieli, że w związku z agresją Rosji na Ukrainę istnieje w polskiej infosferze duża ilość nieprawdziwych informacji, a ich ilość będzie się tylko nawarstwiać. Informacje te mają m.in. oczerniać Ukraińców i osłabiać społeczne wsparcie Polaków dla wschodniego sąsiada poprzez wzbudzanie strachu i ograniczonego zaufania do narodowości ukraińskiej.

– Jako internauci nie zawsze wiemy, jak odróżnić informację prawdziwą od zmanipulowanej. Tym bardziej jest to trudne, że wiele z tych przekazów częściowo zawiera prawdę, ale przedstawioną w wykrzywionym kontekście. Do dezinformacji używane są też filmy i zdjęcia, które bardzo trudno jest zweryfikować a robią silne wrażenie. Czasami zaś mamy do czynienia z trollami (często są to boty), które w ogóle nie podają informacji, a ich wypowiedzi mają formę agresywnych, podżegających do konfliktu opinii – powiedział Robert Król, Dyrektor Centrum Nowych Technologii dla Polityk Publicznych w NASK


Big Tech vs Rosja

 Alphabet zablokował na YouTube’ie „kilka rosyjskich kanałów”, oraz oznajmił, że rosyjskie media nie będą mogły kupować żadnych reklam z oferty Google, w ż. Filmy zamieszczone w żadnym istniejącym kanale. ałach rosyjskich mediów na YouTube, W Marketingu przy Kawie możemy dowiedzieć się, że państwowy kanał RT i inni nadawcy nie mogą otrzymywać pieniędzy z reklam zamieszczonych na swoich stronach internetowych, w aplikacjach i filmach na YouTube i Facebooku. Ukraiński minister transformacji cyfrowej Mychajło Fedorow poprosił o pomoc w ograniczeniu dezinformacji i propagandy. Elona Muska poprosił  o udostępnienie Ukrainie stacji Starlink, a Tima Cooka, CEO Apple o odcięcie Rosjan od Apple Store, co jest bardzo prawdopodobne.

Rzeczpospolita informuje, że Intel oraz Dell wstrzymały dostawy swoich sprzętów i podzespołów na rynek rosyjski, oraz o prawdopodobnym ruchu chińskiego Lenovo, które również planuje wykonać podobny ruch. 


Technologiczne wsparcie dla uchodźców

Jak wskazuje Bankier operatorzy komórkowi, w tym m. in. Plus, Orange i Play obniżyli ceny połączeń z Polski na Ukrainę i oferują darmowe pakiety mające zapewnić emigrantom z Ukrainy stały kontakt z bliskimi. Radio Opole podkreśla, że programiści z Da Vinci Studio zbudowali portal ukraina.services, by w jak najprostszy, intuicyjny sposób integrować pomoc dla Ukraińców, którzy przekraczają polską granicę. Póki co poszukiwani są wolontariusze chcący uzupełniać ogłoszenia w obrębie tego portalu. Służyć on ma uporządkowaniu inicjatyw, gdyż Polacy i polskie firmy masowo pomagają Ukraińcom, ale w bardzo rozdrobnionej skali, co powoduje chaos i zamieszanie. Inicjatyw są tysiące i nie wiadomo jak się w nich poruszać, zwłaszcza, że zapewne nie trudno trafić na oszustów wykorzystujących sytuację za granicą do szybkiego wzbogacenia się.

Portal dostępny jest tutaj – https://ukraina.services/.


Marketing vs beznadzieja

Screen Network postanowiło wyemitować spot będący wsparciem dla Ukraińców. Film emitowany jest na ekranach w całym kraju – w miejscach publicznych z największym zagęszczeniem ludności o charakterze komunikacyjnym, żeby mogło zobaczyć go jak najwięcej osób. Akcja zorganizowana jest także z udziałem redakcji NaTemat.


Hackerzy vs Putin. „Wkrótce poczujesz gniew hackerów z całego świata”

No i najmocniejsze i najbardziej znaczące działanie pod względem skutków dla administracji Władimira Władimirowicza Putina jest bezprecedensowe zlekceważenie komunikatu hackerów grupy Anonymous. Charakterystyczna postać w masce zamieściła bowiem film na Twitterze, po emisji, którego momentalnie zaczęli swoją defensywę. Dość nieciekawa, aczkolwiek symboliczna analogia, gdyż podobnie zrobił sam Putin, którego przemówienie jeszcze się nie skończyło, a pierwsze strzały leciały już w stronę Ukrainy.

Hacktywiści nie patyczkując się z uzurpatorem włamali się do rządowych serwerów. Jak donosi portal Wprost obecnie nie działają strony internetowe Kremla, Ministerstwa Obrony Narodowej i reszty ważnych instytucji państwowych w Rosji. Co więcej, kanały rosyjskich telewizji państwowych zostały zaatakowane, w wyniku czego nadawały antyputinowski przekaz, przeplatany z relacjami ukraińskimi i hymnem zaatakowanego kraju.

Hakerzy zablokowali również dostęp do serwerów największych rosyjskich koncernów, przede wszystkim Gazpromu (który może zostać pozbawiony funkcji sponsora UEFA, co przyczyni się do ewentualnego pozbawienia możliwości występów sportowych reprezentacji rosyjskiej). – Wkrótce poczujesz gniew hakcerów z całego świata. Wielu z nich jest obywatelami Rosji. Twoje sekrety nie są już bezpieczne. Jest duża szansa, że kluczowe elementy twojej infrastruktury zostaną przechwycone – zapowiadają Anonymous.

Redakcja Mobile Trends jest wzruszona działaniami wszystkich aktywistów pomagających w jakikolwiek sposób ofiarom napaści. Piszący te słowa nie ukrywa przy tym zaskoczenia i żywego poruszenia działaniami Anonymous, w momencie, w którym  dochodzą do nas wiadomości o zostawieniu Ukrainy samej sobie. Działania aktywistów i oddolne ruchy pomocowe powodują, że można odzyskać wiarę w ludzi, a test na człowieczeństwo ludność Europy Zachodniej zdaje bardzo pozytywnie. Nie możemy zapominać też o tragedii zwykłych Rosjan. Miejmy nadzieję, że wszystko rozwiąże się z jak najmniejszą szkodą, wobec już poczynionych krzywd, a Putin odpowie za przedkładanie swoich osobistych pobudek nad dobro poddanych mu mieszkańców i niepodległego kraju sąsiedzkiego.

Udostępnij
Zobacz także