Konferencje
Mobile Trends

Jacy naprawdę są twoi znajomi – aplikacja BeReal rzuca wyzwanie Instagramowi?

„Każdego dnia o innej porze wszyscy są jednocześnie powiadamiani o zrobieniu i udostępnieniu zdjęcia w 2 minuty”, można przeczytać na stronie BeReal. Media okrzyknęły aplikację Anty-Instagramem. Czy rynek social media faktycznie czeka rewolucja? BeRealco to jest za twór?

Czas, aby być prawdziwym. “Time to BeReal”, głosi slogan reklamowy oraz powiadomienie w aplikacji. Francuska platforma z 2019 roku ostatnio zaczęła nowe rozdanie i trafia do coraz większej gamy odbiorców. Platforma z Francji przeniosła się do Stanów, gdzie od kilku miesięcy jest jedną z najchętniej pobieranych aplikacji. Portal Glamour, BeReal app określa jako nową, ulubioną aplikację GenZ, a Vogue wysnuwa tezę o jej antyinsagramowości, działającej niczym wabik dla zmęczonych przereklamowanymi i sztucznymi social mediami Zetek.

BeReal nowym instagramem?

Dlaczego “anty-instagram”?

O tym jak Instagram destrukcyjnie wpływa na psychikę nie trzeba dużo mówić. Chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę jak pełne retuszu fotografie, pokazujące skrawki przerysowanego życia mogą negatywnie wpłynąć na postrzeganie nie tylko swojego ciała, ale własnych możliwości finansowych, społecznych czy intymnych. Sprawa jest o tyle niebezpieczna, że kształtuje w młodych umysłach toksyczne wzorce oraz odrealnione postrzeganie siebie i otoczenia. Instytut im. Kazimierza Promyka udostępnił raport w grudniu ubiegłego roku, gdzie Instagram królował jako najbardziej szkodliwe social medium dla psychiki użytkownika.

BeReal staje w kontrze do Instagrama. Wysyła codziennie jedno powiadomienie informujące, że użytkownik ma dwie minuty na pokazanie swoim przyjaciołom, co się właśnie u niego dzieje. Ma być ono przyczynkiem do włączenia aplikacji i zrobienia “BeRealsa”.

Push od BeReal

W aplikacji nie ma edytora fotograficznego oraz można udostępnić tylko jedno zdjęcie na dobę. Istnieje opcja komentowania zdjęć słowami bądź za pomocą emoji. To znacznie mniej niż znajdziemy w Instagramie. Ale czy to gorzej? Kwestia preferencji, choć projektanci od lat powtarzają, less is more!

Jak działa BeReal i do czego ma służyć?

Po wejściu do aplikacji, robimy w ciągu dwóch minut zdjęcie, które najpierw łapie obraz z przedniej, a potem z tylnej kamery. 

Tak złożone zdjęcia tworzą naszego BeRealsa. Musimy wstawić jego opis oraz wybrać czy chcemy udostępniać go grupie naszych znajomych czy wrzucić go do sekcji discover, gdzie zobaczą go użytkownicy z całego świata. 

telefon ze bereal na ekranie i możliwością udostępnienia
W BeReal możesz udostępnić swoje zdjęcie w innym medium społecznościowym oraz ściągnąć je na swój telefon.

Możemy go także udostępnić na innych mediach społecznościowych.

Tak wygląda zapisany BeReal.

Ale możemy też zapisać go na swoim urządzeniu.

Musisz wstawić BeReal, żeby zobaczyć zdjęcia innych

Dopóki nie wstawimy naszego BeReal, nie będziemy mogli oglądać zdjęć innych użytkowników.

Można usunąć zdjęcie, ale powiedz dlaczego.

Istnieje możliwość jego usunięcia. Aplikacja poprosi nas o powód takiego działania. Do wyboru mamy brak sympatii do naszej fotografii, problemy z opisem, problemy z aplikacją, automoderację treści poprzez oznaczenie jako bad content lub nie musimy precyzować powodu, klikając other.

Aplikacja służy do przeglądania zdjęć znajomych bądź użytkowników discoverujących. Ma na celu pokazywać naturalność poprzez ograniczenie możliwości manipulacji zdjęciami oraz ich ilości. BeReal oznacza także spóźnionych “oszustów” oznaczając miniony czas wstawienia posta od dostarczonego powiadomienia.

Jak założyć konto w aplikacji BeReal?

Wejdź na GooglePlay albo AppStore.

Aby zacząć korzystać z BeReal musisz odnaleźć aplikację w sklepie z aplikacjami. Po jej instalacji pojawi się samouczek złożony z czterech ekranów, które widnieją poniżej. Wszystkie należy pominąć, klikając przycisk continue.

samouczek BeReal

Następnie wpisujemy swoje imię oraz klikamy w powiadomienie, które jest częścią samouczka. Pozwala nam ono zrobić naszego pierwszego posta. Później dodajemy znajomych, co będzie możliwe poprzez udostępnienie aplikacji kontaktów z telefonu.

Uprawnienia BeReal

Aplikacja potrzebuje dostępu do aparatu, kontaktów oraz plików i multimediów. Opcjonalnie możemy dać jej dostęp do mikrofonu i lokalizacji, choć nie jest to obligatoryjne.

Ostatnia aktualizacja miała miejsce 11 sierpnia 2022 roku, a więc całkiem niedawno. co sugeruje, że deweloperzy pracują nad swoim dzieckiem.  Dane, które może zbierać ta aplikacja to dane osobowe, jak nazwa i numer telefonu, interakcje z aplikacją, dzienniki błędów, identyfikatory urządzenia i inne. Deweloper zarzeka się, że aplikacja nie udostępnia danych użytkownika innym firmom ani organizacjom.

Czy BeReal to faktycznie nowy, ale lepszy Instagram?

Piszący te słowa ma dość sceptyczny stosunek do BeReal. Faktycznie aplikacja  z Instagramem ma wspólny tylko obszar zagospodarowania, jakim są zdjęcia.

Pamiętajmy jednak jak Instagram reklamował się przed laty. Miała być to platforma, która łączy i zbliża ludzi.

Dzisiaj jest to tiktokowo-reklamowa papka z dodatkiem marketplace’u i szcztucznizny, która uzależnia i powoduje kompleksy. Sztuczności od wielu lat tam nie brakowało, ale to co twórcy wyprawiają dzisiaj z tą aplikacją dla wielu użytkowników woła o pomstę do nieba. Make Instagram Instagram again, krzyczały firmy i celebryci.

Co do BeReal, nie jest ona wcale tak nieskazitelna, jak może się wydawać. W końcu powiadomienie wysyłane jest niespodziewanie i użytkownik ma dwie minuty na zrobienie zdjęcia – to prawda. Może je jednak usunąć i wstawić takie, na którym lepiej wygląda lub nie zareagować na czas i… wstawić, kiedy mu się podoba. 

Oczywiście to nic złego. Nie każdy musi być niewolnikiem aplikacji, by mieć czas czy ochotę na zrobienie zdjęcia w trakcie pogrzebu czy kierowania pojazdem. Jednak na BeReal zobaczysz mnóstwo postów, które oznaczone są jako zrobione kilka godzin po powiadomieniu.

A czy Tobie się podoba BeReal?

Co prawda nie uraczymy tam pozowanych sesji, a możliwość filtrów jeszcze nie istnieje, ale widać szybko ułożone włosy i miny, które mają poprawiać nasz wygląd. Są także posty z dobrze skrojonego zdjęcia w idealnej kreacji, robione “oczywiście od niechcenia” w restauracji z drinkiem w ręku. Takie wypady się zdarzają, owszem, ale czemu u niektórych zawsze kilka godzin po powiadomieniu? 

Nie ma w tym wcale niczego dziwnego. To normalne, że chcemy się prezentować jak najlepiej przed innymi! Człowiek ma tendencje do lekkiego ubarwiania rzeczywistości na własną modłę i nie ma w tym ani krzty złego, póki nie szkodzi to odbiorcom jego wizerunku. To normalne, że ktoś się uśmiechnie, przygryzie wargę, przeczesze włosy, wyszczerzy zęby lub pokaże się w jakimś sympatycznym lokalu ze swoim pieskiem.

Nie znajdziemy tu jeszcze takiej ciało-patologii jak na Instagramie, gdzie scrollując feeda możesz zastanawiać się czy wszyscy twoi znajomi na stałe zrezygnowali z ubrań, a celebryci i influencerzy nie posiadają ani jednego grama tłuszczu w ciele, choć codziennie zamiast chodzić, jeżdżą złotymi samochodami. Choć w istocie nie pijają oni kawy z mlekiem jednorożca i kostkami lodu z lodowca. Przekonania o tym, że obraz ten nie jest prawdziwy, nabiera coraz więcej osób, jednakże wciąż „insta” z racji samej swojej konstrukcji wywiera dość negatywny wpływ na swoich użytkowników.

BeReal ma w tym apskecie szczególną przewagę. Wstawienie jednego zdjęcia na dobę, komentowanie i rzucanie emotkami – to cała funkcjonalność aplikacji. Nie można załadować tu gotowego zdjęcia ani bawić się w postprodukcję wewnątrz aplikacji. Jedyne co możemy zmienić to nasz wygląd przed kamerą, oświetlenie i anturaż, co jak już wiemy, nie jest wcale aż tak problematyczne. Finalnie jednak, możemy zgodzić się z Wiktorią Nestoruk, która w avanti24.pl użyła mądrego stwierdzenia: “Autentyczność dzieje się tu gdzie jesteś, a nie tam, gdzie to pokazujesz”.

Jak oceniamy BeReal?

Ku przestrodze, musimy pamiętać, że to co stało się z Instagramem, a co dzieje się obecnie z TikTokiem nie jest przypadkowe. Powstawanie aplikacji ma monetyzować ich użytkowników i nawet jeśli któreś z nich mają w gruncie rzeczy dobre założenia to i tak finalnie postawią na zyski, które przedłożą ponad dobro użytkownika. W końcu, po to w głównej mierze powstały. Transformacje innych aplikacji społecznościowych na przestrzeni lat mogą nam dać szerzej do myślenia również w kontekście nowej BeReal.

Na razie aplikacja prezentuje się całkiem spokojnie i nie jest tak wciągająca, jak się przedstawia. Konsument przyzwyczajony do zmieniających się co sekundę filmików lub ociekających luksusem i seksem treści, może szybko znudzić się w tej aplikacji. Jednak jest ona sympatyczna i potrafi wywołać uśmiech na twarzy. Zwłaszcza, gdy zobaczysz kogoś znajomego w przedziwnej, ale komicznej sytuacji. Przedstawionej za pomocą tylko dwóch obrazków. Jeśli z aplikacji nie korzysta żaden z Twoich znajomych, nie znajdziesz tu raczej pociechy. (Ale zawsze możesz kogoś do apki zaprosić).

Najlepiej samemu wyrobić sobie opinię. Aplikację ściągniesz w Google Play oraz w App Store. W App Gallery, jak dotąd, niestety nie ma możliwości jej znalezienia, więc jeśli nie czytasz tego tekstu na nowym telefonie marki Huawei to do dzieła – BeReal.

Udostępnij
Zobacz także