Konferencje
Mobile Trends
Prelegent Bartosz Bilicki podczas swojego wystąpienia na Mobile Trends Conference 2025

Finansowy agent AI – kiedy pieniądze zaczynają z nami rozmawiać

Wyobraź sobie, że nie logujesz się do banku. Nie sprawdzasz pięciu aplikacji finansowych, arkusza z inwestycjami ani maili z fakturami. Zamiast tego zadajesz jedno pytanie: „Jak wygląda nasza sytuacja finansowa na dziś?” – i dostajesz konkretną, spójną odpowiedź.

Nie tabelkę. Nie raport. Odpowiedź.

Właśnie od takiej potrzeby zaczęła się historia finansowego agenta AI, o której opowiadał Bartosz Bilicki podczas Mobile Trends Conference 2025. I to jest kluczowe: ta prelekcja nie była o technologii dla technologii. Była o bardzo ludzkim problemie w świecie, który stał się zbyt skomplikowany finansowo.

Problem, którego nie rozwiązują aplikacje

Żyjemy w czasach, w których pieniądze są wszędzie – i jednocześnie nigdzie w jednym miejscu. Konto osobiste, firmowe, subskrypcje, karty, inwestycje, kryptowaluty, faktury, podatki „do zapłacenia”, pieniądze „w drodze”. Każda aplikacja pokazuje wycinek prawdy. Żadna nie daje pełnego obrazu.

I właśnie w tym momencie pojawia się agent AI – nie jako kolejna aplikacja, ale jako warstwa rozmowy nad naszymi finansami.

Nie pytasz systemu „pokaż saldo”, tylko „czy w tym miesiącu mogę pozwolić sobie na większy wydatek?”. A system potrafi to policzyć, zrozumieć kontekst i odpowiedzieć.

Agent AI, czyli coś więcej niż chatbot

To ważne rozróżnienie. Agent AI nie jest kolejną wersją chatu. Chat odpowiada. Agent działa.

Agent AI:

  • rozumie kontekst rozmowy,
  • pamięta wcześniejsze informacje,
  • łączy się z systemami finansowymi przez API,
  • analizuje dane,
  • wykonuje akcje.

Jeśli chatbot to rozmówca, agent AI jest asystentem decyzyjnym. Takim, który nie tylko mówi, ale też potrafi „zrobić”.

Finanse jako ekosystem, nie zbiór kont

Najciekawsze w koncepcji finansowego agenta AI jest to, że nie zastępuje on banków, księgowości czy systemów płatności. On je spina.

Open Banking, systemy fakturowania, procesory płatności, narzędzia księgowe, platformy inwestycyjne – każdy z nich ma swoje API. Agent AI potrafi z tych klocków zbudować jeden obraz.

Dzięki temu zamiast pytać:

  • „ile mam na koncie?”
  • „ile wynoszą subskrypcje?”
  • „jak wygląda sprzedaż w tym miesiącu?”

zadajesz jedno pytanie: „Co dziś jest moim finansowym problemem?”

Dlaczego banki jeszcze tego nie robią

W trakcie prelekcji mocno wybrzmiał jeden wątek: banki są świetne w tworzeniu innowacji… dla siebie. Asystent AI działa w obrębie jednego banku, jednego ekosystemu, jednej aplikacji. A finanse użytkownika rzadko są lojalne wobec jednej instytucji.

Dlatego historia BLIK tak często wraca w rozmowach o przyszłości finansów. Bo BLIK zadziałał nie dlatego, że był technologicznie genialny, tylko dlatego, że był wspólny.

Finansowy agent AI ma sens tylko wtedy, gdy widzi więcej niż jeden system.

Kiedy AI dostaje własne pieniądze

Jednym z najbardziej prowokujących wątków prelekcji była historia autonomicznego agenta AI, który dostał dostęp do realnych środków finansowych – i zaczął nimi zarządzać. Inwestować. Podejmować decyzje. Budować wartość.

To moment, w którym pytanie „czy AI może zarządzać pieniędzmi?” zmienia się w „kto odpowiada za decyzje AI?”.

Bo jeśli agent potrafi analizować rynek szybciej niż człowiek, reagować bez emocji i uczyć się na bieżąco, to przestaje być narzędziem. Zaczyna być uczestnikiem gry.

Komfort kontra bezpieczeństwo

Każda wizja finansowego agenta AI bardzo szybko zderza się z rzeczywistością: danymi wrażliwymi, compliance, bezpieczeństwem. Finanse to nie playlisty na Spotify – tutaj błąd kosztuje realne pieniądze.

Dlatego Bilicki mocno podkreślał kompromisy:

  • własna infrastruktura zamiast publicznych modeli,
  • lokalne chmury zamiast „czarnej skrzynki”,
  • kontrola nad kanałem komunikacji zamiast wygody.

Im bardziej osobisty agent, tym większa odpowiedzialność po stronie twórcy.

Dlaczego to nie jest technologia „dla geeków”

Najciekawsza myśl z tej prelekcji jest bardzo prosta: finansowy agent AI nie powstaje po to, żeby imponować architekturą systemu. On powstaje po to, żeby odpowiedzieć na pytanie, które dziś zadaje sobie coraz więcej osób: „Czy naprawdę panuję nad swoimi pieniędzmi?”

Jeśli odpowiedź brzmi „nie do końca”, to być może problemem nie jest brak aplikacji, tylko brak rozmowy z własnymi finansami.

I dokładnie w tym miejscu zaczyna się rola finansowych agentów AI – nie jako futurystycznej ciekawostki, ale jako bardzo pragmatycznego kroku w stronę prostszego, bardziej świadomego zarządzania pieniędzmi.

Artykuł powstał na podstawie prelekcji Bartosza Bilickiego zaprezentowanej podczas Mobile Trends Conference 2025. A o bieżącej edycji Mobile Trends Conference przeczytasz tutaj.

Udostępnij
Mobile Trends
Zobacz także