Konferencje

Green Marketing, czyli o ekologii w biznesie i kształtowaniu postaw u swoich klientów

Jak wskazują specjaliści z Orange Flex, możemy mieć przeciętnie nawet 80 aplikacji na pokładzie swoich smartfonów. Niektóre z nich mogą pracować na dobrostan naszej planety. Wartość ekologii rośnie z dnia na dzień. Firmy, które zaangażują się w te działania, zyskają w oczach klientów oraz ograniczą negatywne oddziaływanie człowieka na proces degradacji środowiska naturalnego. W jaki sposób aplikacja mobilna może zbudować twój zielony wizerunek?

Gdy mowa o ochronie środowiska, wielu sceptyków ogranicza dyskusję do globalnego ocieplenia, gdyż na tym przykładzie najłatwiej jest im wykazać, że klimat nieustannie zmienia się od początku istnienia naszej planety i człowiek nie ma na to większego wpływu. Czasem następuję trywializacja w odniesieniu do obecnej pogody, która na to nie wskazuje. Środowisko naukowców i zielonych aktywistów zwraca jednak uwagę na fakt, że człowiek przyspiesza naturalne procesy i dereguluje działanie klimatu.. 

Mamy problem nie tylko z CO2!

Krzywdzącym jest sprowadzanie tematu tylko do emisji dwutlenku węgla. Ważnym jest skupienie się na emisji gazów cieplarnianych, ale nie jest to jedyny wątek w rozległej dyskusji. Jesteśmy w momencie, gdy hordy plastiku zabijają morskie zwierzęta, a na oceanach tworzą się wyspy wysypisk śmieci.

Plastik nie jest już problemem tylko zwierzęcym. National Geographic przywołuje badania Wiedeńskiego Uniwersytetu Medycznego. Okazuje się bowiem, że mikrocząsteczki plastiku trafiają do naszego żołądka wraz z jedzeniem i piciem. Średnio 200 mniejszych niż 5 mm fragmentów plastiku dziennie, a najwięcej w wodzie butelkowanej. Co gorsze, zaprzestanie kupowania takiej wody nie poprawi diametralnie tego stanu, gdyż mikroplastik jest już w ponad 80 proc. ujęć wody pitnej na świecie. Plastik nie znajduje się tylko w przewodzie pokarmowym. 

Najmniejsze drobiny namierzono jeszcze w zwierzęcym krwioobiegu, układzie limfatycznym czy wątrobie, co nie jest dobrą wiadomością dla ludzi. Cała ta sytuacja to skutek zanieczyszczenia nie tylko akwenów wodnych, ale także gleby i powietrza, a na plastiku się przecież nie kończy. Niestety lista toksyn wydzielanych przez nasze działalności jest bardzo pokaźna i przede wszystkim szkodliwa dla człowieka i Ziemi. 

Encyklopedia Zarządzania jako główne problemy ekologiczne widzi w zmniejszeniu się terenów zalesionych; coraz częstszych katastrofach ekologicznych; wymieraniu gatunkowym i eksplozji demograficznej, obciążającej środowiska naturalne. 

source: Ziemianie Atakują 2020.

Jednak największe zagrożenie upatruje się w bezwolnym wzroście ziemskiej temperatury.

Ekologia to nasza przyszłość!

Coraz więcej ludzi nabywa świadomości na temat eko-zagrożeń, choć przed ludzkością nadal jeszcze długa droga do polepszenia tego obszaru. Marki wydają się widzieć siłę w uświadamianiu swoich klientów, stawiając się w roli obrońcy planety i praw przyrody. Ekologia stanowi zatem silny trend w pozycjonowaniu swojego wizerunku. Aleksandra Matysiak nie zgadza się jednak z określaniem ekologii jako zwykłego trendu.

Nie wydaje się ona zachwycona podejściem marketerów do planety w sposób iście instrumentalny, który pojawia się przy okazji produktów. Wcale nie oznacza to, że nie można jej w żaden sposób wykorzystywać, ale przyświecać powinny temu konkretne idee i wartości. – Ekologia to jest nasza przyszłość. Od tego co zrobimy teraz, będzie zależeć to co będziemy robić w przyszłości i czy tak naprawdę w ogóle będziemy mogli coś robić – mówi Senior Brand Manager w Orange Flex. – Prawie 80 proc. Polaków wierzy, że mamy kryzys klimatyczny, ale te 63 proc. które tu widzimy, mało wie na temat stanu środowiska; z czego to wynika; na czym to polega. Tak naprawdę stan wiedzy na ten temat jest bardzo niski – dodaje drugi prelegent (Senior Brand Manager w Orange Flex) Karol Rubinkiewicz, omawiając wyniki raportu Ziemianie Atakują 2020.

Prezentacja Karola Rubinkiewicza i Aleksandry Matysiak na Mobile Trends Conference’22

Według przedstawionych danych, 63 proc. Polaków ma bardzo mały stan wiedzy na temat stanu środowiska naturalnego. Polacy szukają liderów zmian, bo 58 proc. upatruje w tej roli rządy, a prawie 30 proc. Polaków uważa, że to świat korporacji i biznesu powinien swoimi działaniami dążyć do uniknięcia katastrofy klimatycznej. Niemniej jednak, 39 proc.z nas uważa, że to my jako społeczeństwo, zaczynając od siebie samych mamy największy wpływ na otoczenie. Niektóre marki są świadome tej analityki i łączą swoje strategie zarządzania z zieloną proaktywnością swoich klientów, chociażby z pomocą aplikacji mobilnych.

Jak brand powinien przejść na tryb eko?

Do aplikacji mobilnych przejdziemy za chwilę, ale najpierw winniśmy wiedzieć, że aby komunikować swoją “ziemio-pozytywność” potrzebujemy do tego strategii. Prelegenci przestrzegali przed sztucznymi działaniami wizerunkowymi. W myśl zasad public relations marka może komunikować się z otoczeniem tylko za pomocą prawdy. Każdy inny rodzaj komunikacji prędzej czy później obróci się przeciwko niej. Widoczne jest to przy różnej maści kryzysach wizerunkowych, które zmiotły z rynku już niejednego giganta. Przykłady notatki prezesa Nokii,S. Elopa czy Elizabeth Holmes i Theranosa pokazują, że kryzysy wizerunkowe mogą szybko przerodzić się w potężne problemy egzystencjalne dla firmy i jej przedstawicieli. Nierozsądnym byłoby zatem opierać swoją komunikację na niczym niepodpartych deklaracjach.

 Do strategii pozycjonowania zielonego wizerunku swojej marki potrzeba trzech składników:

  • wiarygodności,
  • transparentności,
  • otwartości.

Aby marka mogła być wiarygodna, musi jasno zdefiniować i sprecyzować swoje cele klimatyczne, które powinny być wpisane w strategię firmy. Nie wszystkie firmy mogą od razu zastosować się do ekologicznego paradygmatu, gdyż zagroziłyby swojej płynności finansowej. Wcale nie muszą tego robić. Przejście na eko musi być zaplanowane, a firma komunikująca swoje zamiary w jasny i widoczny sposób daje sygnał swoim klientom, że jest świadoma i nie pozostaje w tym zakresie bierna. Wymaga to także konsekwencji w swoich deklaracjach oraz dojrzałego podejścia do wypisanych zamiarów. Cele nie muszą być wcale ogromne i przewracające świat do góry nogami, w końcu nie od razu Rzym zbudowano. Spojrzenie na ekologię z otwartością może wyłonić pomysły, które angażują klientów i budują relację z marką przy jednoczesnym pozytywnym oddziaływaniu dla planety. Rodzaj takiej działalności nazwiemy zielonym marketingiem, a służyć do niego mogą też aplikacje w naszych telefonach.

Przykłady zielonych brandów

Do firm, które mogą pochwalić się swoją aktywnością z pewnością zaliczymy Ecosie. Ecosia to wyszukiwarka internetowa, której silnik oparty jest na Bing i Yahoo. Jest to narzędzie przyjazne środowisku przez co uzyskało aprobatę WWF. Jak wskazuje Aleksandra Matysiak, marka przekazuje 80 proc. przychodów z linków sponsorowanych na zalesianie. Wyszukiwarka posadziła już ponad 100 milionów drzew.

Aplikacja pomagająca środowisku, ale i walcząca z uzależnieniem od smartfona? To możliwe. Forest to apka, której działanie polega na grywalizacji. Aplikacja działa w tle niejako wygaszając ekran. Zasada jest prosta. Jeśli nie korzystasz z telefonu, rośnie Ci drzewko. Jeśli przed czasem skorzystasz, drzewko usycha. Aplikacja ma pomóc w skupieniu się na zadaniu i oderwaniu się od scrollowania. Każde nowe drzewo symbolizuje czas spędzony w inny sposób niż na telefonie. W aplikacje możemy ustawić timer, stoper, motywowanie własnymi frazami i tryb przypominania o sadzeniu drzewek. Za wirtualny las otrzymujemy wirtualne wynagrodzenie, które możemy wymienić na prawdziwą sadzonkę drzewa. Wszystko dzięki wspieraniu Trees For The Future przez Forest.

Aplikacja zyskała sporo wyróżnień:

  • 2018 Google Play Editors’ Choice – Najlepsza aplikacja zwiększająca produktywność 
  • 2018 Google Play – Najlepsza aplikacja do samodoskonalenia w 9 krajach
  • Nominacja Google Play 2018 za najlepszą aplikację dot. wpływu społecznego 
  • Google Play Najlepsza aplikacja roku 2015-2016 

Kolejną marką jest sieć Ubrania do Oddania, czyli sklepy zmieniające podejście z fast fashion na second hand. W obrębie tego sklepu możemy zostawić stare ubrania oraz kupić sobie używane. W ten sposób nie przykładamy ręki do nadmiernego nadużywania zasobów i kosztów emisyjnych produkcji i dystrybucji. Firma wspiera też różne inicjatywy i kampanie społeczne, jak Wsparcie dla kocich i psich podopiecznych fundacji czy Utworzenie bezpłatnego Centrum Rehabilitacji dla Osób Poparzonych.

W trend ten wpisuje się także Too Good To Go oraz Vinted

Rewolucja Orange Flex

Prawdziwym majstersztykiem wykazała się firma Orange, która postanowiła prześledzić całą ścieżkę wytwarzania dwutlenku węgla. Policzono to zgodnie z zasadami GHG Protocol. W równanie wpisywały się: usługi telekomunikacyjne + fizyczna karta SIM wraz z dostawą + ściągnięcie apki = 3,273 kg CO2e. Niecałe 3,3 kg CO2e to miesięczny ślad węglowy jednego użytkownika Orange Flex.Orange Polska postanowiło wybudować farmy wiatraków, które pozyskują 100 proc. energii, co redukuje większość emisji klientów. Nie wszystko jednak da się wyeliminować tym sposobem. Zostaje bowiem co miesiąc 0,2 kg CO2e nadprogramowego śladu, więc firma wspiera projekt z certyfikatem Gold Standard, który usuwa z atmosfery ponad 600 ton gazu rocznie. Projekt polega na sadzeniu roślinności w kolumbijskiej sawannie oraz na wsparciu lokalnej społeczności. Firma jest zatem w stu procentach neutralna ekologicznie, dając przykład reszcie branży.

Jak widzimy Green Marketing nie musi opierać się na straszeniu czy niedomówieniach. Realne działania firm sprawiają, że te cieszą się poważaniem, przyczyniając się do budowy mniej zanieczyszczonego środowiska. Win, Win i jeszcze raz, Win!

Udostępnij
Zobacz także