Hype na sztuczną inteligencję rośnie, a coraz więcej firm zadaje sobie pytanie: czy wdrażać AI, żeby być nowoczesnym, czy wdrażać AI, żeby naprawdę poprawić wyniki biznesowe? Podczas konferencji Mobile Trends Conference Alek Cierniewski pokazał, jak uniknąć ślepej pogoni za technologią i zamiast tego uczynić z niej realne źródło zysku. Co z tej prelekcji powinien zapamiętać każdy właściciel firmy, manager i lider innowacji?
AI to nie magia. To narzędzie – i tak powinno być traktowane
Jak podkreśla Alek Cierniewski, sztuczna inteligencja nie jest lekiem na całe zło. W Polsce wciąż traktuje się ją albo jako cud techniki, albo jako zagrożenie. Tymczasem prawda leży pośrodku. Największy problem? Nie sama technologia, ale brak zaufania, strategii i gotowości organizacji.
Z raportu CEO Survey 2024 przygotowanego przez PwC wynika, że zaledwie 15% polskich liderów biznesu ufa AI w dużym lub bardzo dużym stopniu, podczas gdy globalna średnia to 33%. Co więcej – ponad połowa polskich prezesów obawia się, że ich obecny model biznesowy nie przetrwa kolejnej dekady.
Dlatego kluczowe pytanie nie brzmi: czy wdrożyć AI? Ale: Co chcemy osiągnąć i czy AI może nam w tym pomóc?
Rentowność, niemodne słowo klucz
Wdrożenia AI powinny wynikać z realnych potrzeb. Jak pokazał Cierniewski, wiele firm inwestuje w rozwiązania tylko dlatego, że zawierają buzzword „AI” – nawet jeśli ten komponent jest zbędny.
Przykład? Wydawnictwo, które chciało zoptymalizować ekspozycję książek na półkach. Problem mógł rozwiązać prosty algorytm. Ale ponieważ rozwiązanie nie zawierało sztucznej inteligencji, firma… zrezygnowała.
Z drugiej strony, są organizacje, które wdrożyły AI z głową i odnotowały realny zwrot z inwestycji. Jeden z klientów Cierniewskiego – producent agregatów prądotwórczych – zautomatyzował analizę dokumentów przetargowych. Czas przygotowania jednej oferty skrócił się z 5 godzin do 45 minut, a skuteczność udziału w przetargach wzrosła.
Od czego zacząć wdrażanie AI w firmie?
Zamiast zaczynać od technologii, Cierniewski proponuje prosty, ale skuteczny framework na który składają się 4 elementy:
1. Strategia: Wiesz, po co działasz?
Pierwszy krok to odpowiedź na pytania:
- Jaka jest nasza ambicja? (np. wzrost EBITDA, udział w rynku)
- Jakie zakłady (bety) podejmujemy, żeby tę ambicję osiągnąć?
- Jakie konkretne wybory to oznacza w praktyce?
Tu pomocny może być framework Marka Talarczyka (ex-CEO Netguru):
Ambicje – Bety – Wybory.
Nie chodzi o strategię na papierze, tylko plan działań z jasno określonym kierunkiem i priorytetami.
2. Ludzie: Kto będzie to ciągnąć?
Technologia nie wdraża się sama. Potrzebny jest:
- Lider strategiczny (np. członek zarządu),
- Lider operacyjny (właściciel procesu),
- Zespół macierzowy z różnych działów.
Organizacje muszą też stworzyć kulturę tolerancji dla porażek i eksperymentów. Jak mówi Cierniewski:
„Nic tak nie otwiera głów na innowacyjność, jak małe zwycięstwa”.
3. Procesy: Czy w ogóle wiemy, co chcemy poprawiać?
Wiele firm mówi, że „ma procesy”, ale:
- Czy są one spisane?
- Zrozumiałe dla zespołu?
- Egzekwowane?
- Mierzone?
- I systematycznie ulepszane?
Bez tego wdrażanie AI to strzelanie na ślepo.
4. Technologia: Dopiero teraz!
Technologia powinna wspierać konkretny cel biznesowy. Wybierając rozwiązania, należy wziąć pod uwagę:
- Rzeczywiste potrzeby (nie inspiracje z LinkedIna),
- Obecne i przyszłe wymagania,
- Możliwości integracji,
- Skalowalność,
- Bezpieczeństwo danych.
Model AI nie rozwiąże problemów za firmę. Może tylko pomóc – jeśli wiemy, czego chcemy.
Jak znaleźć dobre miejsce na wdrożenie AI?
Cierniewski proponuje użycie Business Capability Map, czyli mapy zdolności biznesowych organizacji. Dzięki niej można:
- Zidentyfikować procesy krytyczne,
- Oceniać je pod kątem zysku (gain) i problemów (pain),
- Znaleźć idealne punkty startowe.
Tylko wtedy kalkulacja ROI ma sens – i tylko wtedy wdrożenie naprawdę się opłaca.
AI się opłaca. Ale tylko z głową
Przykład z przetargami pokazuje, że dobrze wdrożone AI może realnie wpłynąć na rentowność, skuteczność i skalowalność biznesu. Ale to wymaga metodycznego podejścia, nie wiary w magiczne możliwości chatbotów.
Podsumowanie?
„Nie technologia jest problemem. Problemem jesteśmy my, ludzie – nasze decyzje, brak strategii, brak odwagi” – podkreśla Alek Cierniewski.
Podsumowanie: AI jako narzędzie wzrostu, nie marketingowy slogan
Sztuczna inteligencja może być prawdziwym motorem wzrostu firmy – ale tylko wtedy, gdy wdrażana jest z jasno określoną strategią, zrozumieniem procesów i wsparciem ludzi. Ślepa pogoń za trendami kończy się przepalonymi budżetami. Mądre decyzje dają przewagę konkurencyjną.
Jeśli chcesz wiedzieć więcej, Alek Cierniewski prowadzi podcast „Doskonałość operacyjna”, w którym dzieli się wiedzą o skutecznym wdrażaniu technologii w biznesie.
Artykuł powstał na podstawie prelekcji Alka Cierniewskiego przedstawionej podczas Mobile Trends Conference 2025. A o bieżącej edycji Mobile Trends Conference przeczytasz tutaj.
