Konferencje

W Phoenix działają już taksówki bez kierowcy

Firma Waymo zajmująca się tzw. self-driving pojazdami, należąca do firmy Google i działająca w ramach holdingu Alphabet uruchomiła bezzałogowe taksówki w Phoenix.

Usługa na razie jest dostępna tylko na ograniczonym obszarze, zarówno ze względu na przepisy w Arizonie, jak i ze względu na to, że pojazdy potrzebują szczegółowej trójwymiarowej mapy, dzięki której wiedzą wszystko o trasie.

Czy robo-taksówki naprawdę jeżdżą samodzielnie?

Waymo One obecnie wymaga obecności kierowcy, który będzie nadzorował samodzielną jazdę i w razie potrzeby przejmie kontrolę nad pojazdem. Jak donoszą najnowsze informacje, już niedługo wprowadzone zostaną pojazdy całkowicie bez nadzoru. 

Kwestia bezpieczeństwa jest nadal sporym problemem. Jak twierdzi, producent pojazdów, robo-taksówki od stycznia 2020 roku pokonały już łącznie ponad 32 miliony kilometrów. Liczba wydaje się duża, jednak obecny wskaźnik śmiertelności w USA wynosi 1 na 100 milionów mil. Wciąż takie dane i statystyki są zbyt ubogie, aby porównać je z pojazdami kierowanymi przez ludzi.

Plan Waymo

Dużą część sukcesu Waymo zawdzięcza rygorystycznej symulacji i szkoleniom. W przeciwieństwie, do konkurencji zajmującej się pojazdami bezzałogowymi, m.in. Tesli i Volvo, Waymo nie podejmuje próby stworzenia pojazdu na sprzedaż. Obecnie koncentruje się wyłącznie na oferowaniu usług taxi.

To może być bardzo ciekawe i interesujące posunięcie koncernu Alphabet. Zakup Tesli lub innego bezzałogowego samochodu jest bardzo drogi dla przeciętnego konsumenta, a wypróbowanie somo-jeżdżącej taksówki może zachęcić konsumentów do tak futurystycznego rozwiązania. 

Przyszłość pojazdów bezzałogowych

Sukces Waymo w głównej mierze zależy od konsumentów i od tego, jak podejdą do bezzałogowych aut. Nadal możemy spotkać w bankach klientów, którzy stacjonarnie w placówce wykonują przelewy, a w autobusach ludzi, którzy zamiast w aplikacji mobilnej kupują bilet w kiosku. Nawet jeżeli technologia samochodów Waymo okaże się bezpieczna i skuteczna, sukces przede wszystkim zależy od przekonania się do niej konsumentów. 

Wciąż istnieją kierowcy, którzy wzbraniają się przed jakąkolwiek technologią, dlatego zautomatyzowane samochody mogą okazać się trudne w sprzedaży. Co więcej, ta technologia będzie zmagać się jeszcze z problemami dnia codziennego m.in. dziurami w nawierzchni dróg, remontami, pogodą czy wypadkami. 

Na badania nad bezzałogowymi pojazdami wydano już miliardy dolarów, lecz wciąż daleko im do ideału. Wypadki śmiertelne z udziałem tej technologii, na pewno w większej mierze przyczyniła się do nieprzychylnej opinii niektórych konsumentów. 

Czy jesteśmy gotowi na przyjęcie tej technologii?

Tuż przed wybuchem pandemii COVID-19, Waymo świadczył już takie usługi i pokazał, że ta technologia działa! Obecnie marka będzie starała się pozyskać interesariuszy w rządzie i partnerów biznesowych.

Źródło: Waymo

Artukuł powstał na podstawie The Conversation na licencji Creative Commons. Oryginalny artykuł znajdziesz tutaj.

Udostępnij
Zobacz także