Konferencje

Jakie zmiany czekają na nas w Google Analytics 4?

Obecne agregatory, niczym ciasteczkowe potwory, pożerają dane z trzeciej strony, użytkownika pozostawiając niezadowolonym. GDPR czy RODO po naszemu nazywane, chronią prywatności, lecz utrudniają sprzedawanie. Google jak to gigant, wprowadził już narzędzie. Co w Analytics 4 można znaleźć będzie?

Może Cię zainteresować: Koniec ery 3rd party cookies = konieczność zmiany strategii. Jak marketerzy poradzą sobie bez ciasteczek?

Dyrektor działu zarządzania produktem w Google Analytics, Russell Ketchum podjął się wpisu, w którym informuje nas, że wszystkie funkcjonalności Universal Analytics zostaną wygaszone i przestaną przetwarzać nowe trafienia od 1 lipca 2023 roku. Z racji tego, że usługa UA 360 została wdrożona niedawno, to jej okres wygaszenia przypadnie trzy miesiące później, na 1 października 2023 roku. Ketchum uspokaja, że jeszcze przez następne pół roku od wycofania usługi będzie można uzyskać dostęp do przetworzonych już wcześniej danych z Universal Analytics. Rekomendowany jest jednak pośpiech, aby uniknąć nieprzyjemnych i stresowych sytuacji w związku ze zmianą usługi. Szczególnie wtedy, gdy zależy nam na gromadzeniu niezbędnych danych historycznych przed jej wyłączeniem. 

Co się zmieniło w Google Analytics na plus?

Wpis Russella ma wydźwięk pozytywnej transformacji technologicznej i ogłasza, że wcześniejsza wersja GA była przestarzała i konieczna do zmiany. Czwórka dba lepiej o prywatność, gdyż nie korzysta z cookies i nie zbiera takiej ilości adresów IP, a do analizy wykorzystującej uczenie maszynowe i techniki Big Data. Technologia GA4 w przeciwieństwie do Analyticsa Uniwersalnego nie mierzy już sesji, tylko skupia się na zdarzeniach. W ten sposób analizy nie są już tak zatwardziałe w swojej konstrukcji i można spojrzeć na nie bardziej elastycznie niż do tej pory, a także prześledzić mnogość kanałów doprowadzających do konwersji. Podejście to podoba się niektórym SEO’wcom, którzy doceniają nowy interfejs oraz uważają, że UX stoi na o wiele wyższym poziomie niż wcześniejsze wersje. Są też zdania, że twórcy Google Analytics 4 znacznie ułatwili import danych dzięki funkcji measurment protocol, a nowe raporty są bardziej skupione na konkretnych ścieżkach, co pozwala wesprzeć pożądaną konwersję. Uważają, że nowe raporty są lepsze niż poprzednie Centrum analiz.  Kolejnym wyróżnikiem pozytywnym wymienianym w zestawieniach są Strumienie danych, które zastąpiły funkcję Widoków. Ta opcja pozwala na konfigurację interesujących nas zdarzeń, np. zmian źródeł zdarzeń i możliwość łączenia dowolnych źródeł w jednym panelu, co w starszych wersjach było często ograniczone. Za niewątpliwie pozytywną cechę uważa się także Tracking pomiędzy domenami, który nie został nadmiernie zmieniony poza dostępnością z poziomu UI. GA4 to także wiele nowych opcji śledzenia. 

Inmedium.pl dodaje do plusów możliwość stworzenia własnych paneli, co pomaga większemu rozgraniczeniu interfejsów i większej personalizacji pod klientów, jeśli jest się agencją lub obsługuje się wiele domen. Specjaliści są zadowoleni także eliminacją współczynnika odrzuceń, który budził wiele kontrowersji i niejasnych sygnałów. Zastąpił go Engagement Rate

Za co “Czwórka” zbiera baty od środowiska analitycznego?

Ci sami analitycy dostrzegają szereg negatywnych zmian, które znacznie utrudniają im codzienną pracę. Analitycy i nie tylko, uważają, że obecny kreator raportów jest bardzo mało elastyczny, a obsługa jest nieintuicyjna. Dziennikarze z searchenginejournal.com mówią, że środowisko nie jest entuzjastycznie nastawione do nowej wersji Analyticsa, a GA4 wywołuje wyciek łez.

Dave Davies, który jest entuzjastą Google również skarżył się na fakt, że funkcje, które były najczęściej używane przez użytkowników, teraz zostały usunięte albo ukryte, przez co można mieć wrażenie, że zostało to zrobione celowo, aby utrudnić do nich dostęp.Specjaliści SEO pokrzykują, że nowa wersja sprzyja swoimi funkcjonalnościami dużym firmom, a dla mniejszych przedsiębiorstw nie dość, że jest trudny w użyciu, to może być bezużyteczny. Wylicza się tu ograniczoną ilość blokowalnych adresów IP i brak gotowych raportów. Do niewątpliwych utrudnień należy zaliczyć bardzo ubogą integrację nowej wersji z systemem Google Ads oraz ograniczony czas zbierania danych, który domyślnie trwa dwa miesiące (co można zmienić na 14 miesięcy).

Jak sobie poradzić z nową rzeczywistością analityczną?

Colleen Burton podjęła się próby opisania funkcjonalności dotyczącej raportów Stron i Ekranów w artykule, który może wydawać się dość opasły, a przynajmniej w porównaniu do poprzednich opisów działania starszych funkcji. Robert Nowak zaleca korzystanie z Universala i 360 dopóki jest to jeszcze możliwe i powolne oswajanie się z GA4 porównując ich możliwości i wyniki. Poleca też zainteresowanie się zewnętrznymi narzędziami reklamowymi, gdyż integracja z Google Ads stanowić będzie poważne wyzwanie, a przez swój ograniczony interfejs może nie być tak przydatna, jak inne rozwiązania.

Sprawdź jeszcze: Okulary translacyjne Google Glass!

foto: pexels.com

Udostępnij
Zobacz także