Konferencje
Jak naprawić telefon od Apple - najlepiej samemu!

Jak naprawić telefon od Apple – najlepiej samemu!

Firma z Cupertino ogłosiła newsa, który powinien ucieszyć każdego majsterkowicza. Antyfani technikaliów mogą czuć trwogę, ale spokojnie – nowa usługa od Apple nie jest obligatoryjna dla wszystkich posiadaczy ichniejszego sprzętu. Nowym smaczkiem jest usługa samodzielnej naprawy telefonów!

Zerknij tutaj: Feedback rewolucją w podcastach? – interaktywność krokiem milowym

Apple z rozmachem!

AASP, czyli Apple Authorized Service Providers to serwisy naprawcze dla posiadaczy m. in. iPhone’ów, w których nie muszą obawiać się o swój ukochany sprzęt. Apple.com podaje, ze jest ich ponad 5 tysięcy, a niezależnych dostawców usług wyszczególnia się na liczbę prawie 3 tysięcy. Liczba ta wydaje się dość mała, gdy mówimy o marce globalnej, jaką jest Apple, aczkolwiek nie jest to prawdą. Aby użyć skali porównawczej, można przytoczyć dane portalu polskawliczbach.pl, które pokazują, że w całej Polsce mamy do czynienia z 954 miastami. Oznacza to, że gdyby w każdym mieście postawić jeden lokal, to moglibyśmy obsłużyć pięć krajów porównywalnych wielkością do Polski. Takie założenie miałoby słuszność, gdyby nie jeden szczegół. 

Z reguły takie serwisy naprawcze umieszcza się w większych ośrodkach miejskich, wokół których skupiają się mniejsze miejscowości i aglomeracje. Zauważywszy, że w naszym kraju jest  108 miejsc z ilością mieszkańców przewyższającą 40 tysięcy osób, moglibyśmy zaryzykować stwierdzenie, że podobna liczba punktów wystarczy na zapewnienie kompleksowej obsługi klientów, choć oczywiście Ci musieliby do nich dojeżdżać (czyli tak jak jest obecnie zresztą). A zatem liczba ta odpowiada – mniej więcej – ośmiu krajom przybliżonym do naszego! Robi wrażenie, prawda?

Usterka? No, to online!

Dostęp do stacjonarnej naprawy nie jest jedynym buforem komfortu użytkowego. Gigant z logo nadgryzionego jabłka choć zabrał ładowarki ze swoich pudełek, to zapewnia jednak ,z całą stanowczością, użytkownikom swojego sprzętu dostęp do wsparcia poprzez oficjalną witrynę getsupport.apple.com. Za jej pomocą jesteśmy w stanie zgłosić usterkę i uzyskać cyfrową poradę, możemy mieć też wgląd do naszych produktów i zgłoszonych napraw. Strona pokazuje nam także najbliższe punkty serwisowe autoryzowane przez Apple (AASP). 


Screenshot przedstawiający możliwości zgłoszenia usterki na get.support od Apple

DIY w applowskim wykonaniu 

W niedawnym komunikacie prasowym of firmy z Cupertino mogliśmy właśnie poznać czym dla Apple jest dobrowolność i zaufanie. Choć złośliwi mogliby powiedzieć, że nawet usterek urządzeń już nie chce im się naprawiać, choć nie jest to prawdą. Usługa self-service jest przecież dla chętnych. 

Zaufanie, marketing czy spryt?

Nowa usługa kalifornijskiego przedsiębiorstwa działa w myśl zasady – kto zrobi to lepiej ode mnie? Apple wydaje się być dość otwarte w stosunku do swoich klientów, dając im możliwość “grzebania” w swoich urządzeniach. 

Jak twierdzi Fredrik Eklund, sprzedać można (prawie) wszystko (prawie) każdemu!

Firma z Cupertino jest mistrzem w tym fachu. Potrafi sprzedawać redesignowane produkty i wmawiać swoim klientom innowacje, w momencie, w którym konkurencja dawno ją wyprzedziła. Robi to na tyle umiejętnie, że nie można odmówić jej gracji i profesji w tym zakresie. Udostępnienie komponentów i narzędzi naprawczych nazywa się teraz usługą, co nadaje temu bardziej marketingowe rysy. Ciekawy zabieg i zapewne pobudzający mózg do zapamiętania go. I chociaż nawet najwierniejsi fani marki zauważają jej mankamenty, to sympatia do świetnych komponentów, integracji systemowej i długoletnich aktualizacji pozostaje większym determinantem przy zachowaniu lojalności marce niż jej ekstrawaganckie czasem udogodnienia.

A co z gwarancją?

Kalifornijski gigant ma swoje wady i ma swoje zalety na każdym spektrum oferowanych usług i produktów, Zresztą jak wszystko, wszak nie ma rzeczy idealnych! Choć ciekawa pozostaje kwestia odpowiedzialności za produkt. Czy Apple jest na tyle wyrachowane wprowadzając nową usługę? Czy w momencie skorzystania z niej i nieprawidłowego naprawiania czy po prostu nie naprawienia bądź większego uszkodzenia sprzętu, Apple umyje swoje gwarancyjne ręce? Stwierdzenie dość irracjonalne, gdyż oznaczałoby ograniczenie pracy sektora naprawczego. Dla czytających powinna być postawiona ciekawsza teza – czy i jak wpłynie na nową usługę kryzys półprzewodników na rynku technologii? A jeśli mowa o gwarancjach od Apple to znajdziemy je pod adresem https://www.apple.com/legal/warranty/products/mac-polish.html.

Mataczenie i teorie – wszystko między bajki!

Tak naprawdę kwestia nowego wdrożenia może być o wiele prostsza niż myślimy! Niestety obala to nasze spiskowe teorie oraz heroizm marki. Serwis vice.com przekonuje, że powstanie obecnej usługi jest efektem działania lobbystów. Apple dość chytrze spoglądało na niezależnych serwisantów i wręcz zwalczało możliwość naprawy poza autoryzowanymi serwisami naprawczymi. Ogłoszenie Apple jest prawdopodobnie reakcją na presję ze strony ruchu prawa do naprawy, który był prowadzony przez firmy takie jak iFixit, niezależne firmy naprawcze i działacze na rzecz praw konsumentów. Komunikat prasowy zakładał rewolucję w tej materii, tak wiele podmiotów jest skłonne się z tym nie zgodzić.

Lista części i produktów pozostaje bardzo ograniczona — i chociaż komunikat prasowy sugeruje, że „więcej” będzie dostępnych z czasem, wszyscy wiemy, że dobre intencje nie są opłacalne – twierdzi Repair.org.

Wydaje się więc, że firma z Cupertino jest reaktywna i wygasza oczekiwania, by nie tworzyć niepotrzebnych spięć w środowisku. Możemy zauważyć, że Big Tech zaczyna mieć coraz widoczniejsze problemy, gdyż nawet państwa, przerażone wpływem gigantów i ich zasobami, zastanawiają się jak dobrać się do takiego majątku pod przykrywką nowych regulacji i dbania o nasze potrzeby.

Może Cię zainteresować:

USB-C obowiązkowe w całej Unii Europejskiej! Czy Europa wytoczyła wojnę Apple?

Apple i Google usunęły aplikację rosyjskich opozycjonistów pod wpływem presji władz

Udostępnij
Zobacz także