Konferencje

Jak podnieść ruch w sklepie stacjonarnym dzięki wizytówce Google

Handel internetowy, choć rośnie, wciąż nie jest dominantem w pozyskiwaniu dochodów przez właścicieli sklepów. BA, ostatnio sektor e-commerce zaczął zwalniać tempo swojego rozwoju. Sieć internetowa niewątpliwie ma jednak duży wpływ na konsumentów, a pozycjonowanie sklepu w wyszukiwarce nadal jest kluczowe dla wzrostu przychodów w spółce, nawet tej stacjonarnej. Wielu wie, że może korzystać z wizytówki Google. Niewielu wie jednak jak pomocne może to być. O tym jak bardzo skuteczny jest to pomysł, opowiedział nam Miłosz Wójcik, CEO w Center.ai.

Zobacz także: Google Maps – gdzie zlokalizowany jest sukces?

Pierwszy kwartał 2022 roku zaliczył najmniejszy wzrost od 13 lat, czyli 6,7 proc. Ostatni kwartał pokazał, że tylko 20 proc. wydatków poza handlem detalicznym było przeznaczone na e-commerce. 2021 rok był z kolei pierwszym od dawna okresem, w którym sprzedaż detaliczna wyprzedziła wskaźniki wzrostu handlu internetowego. Jest to efekt łagodzenia się pandemii oraz ponowny wzrost zainteresowania sklepami stacjonarnymi wśród klienteli. Zresztą statystyki rynkowe też to pokazują – z ostatnich badań wynika, że w Polsce e-commerce to tylko 13 proc., z czego 45 proc. bodajże to są Marketplace’y, a więc nawet do 90 proc. przychodów stanowią te ze sklepów stacjonarnych, dodaje Wójcik. 

Miłosz Wójcik, Board Member w Appchance oraz CEO w Center.ai;

Przedsiębiorca i manager od ponad 10 lat. Założyciel Appchance oraz współtwórca Center.ai – narzędzia do marketingu lokalnego, działającego w modelu SaaS, z którego korzystają sieci handlowe, by zwiększyć ruch w sklepach stacjonarnych. Aktywnie wspiera środowisko start-upów technologicznych jako doradca i mentor w międzynarodowych programach akceleracyjnych organizowanych przez Techstars i Huge Thing

Center.ai potwierdza obserwacje rynkowe

Pracując z różnymi sieciami handlowymi, Center.ai zauważyło powtarzający się wątek omnichannel. Nie była to jedyna obserwacja firmy. Dodatkiem był fakt, że mimo ciągłych wzrostów e-commerce, sprzedawcy nie traktują go tak poważnie, jak swoich punktów naziemnych. Potwierdzał to fakt zbierania zleceń na narzędzia online, ale mające wspierać sprzedaż stacjonarną. Klienci coraz częściej mówili, że te aplikacje mobilne, które im budujemy mają w ogromnej mierze wspierać sprzedaż offline ponieważ w sklepach cały czas grubo ponad 80 proc. przychodów pochodzi właśnie ze sklepów stacjonarnych, tłumaczy Miłosz Wójcik.

Mapy Google, a intencja klienta

Po wielu obserwacjach i mapowaniach, firma doszła do wniosku, że najskuteczniejszym sposobem będzie stworzenie narzędzia, które przekuje ruch i search internetowy na wizyty w sklepach stacjonarnych. Kluczowy okazał się moment, w którym użytkownik wpisuje coś do wyszukiwarki, a następnie przechodzi do map Google. Moment ten wskazuje na jasną intencję, najczęściej zakupową, aby znaleźć i dotrzeć do punktu w pobliżu, który będzie odpowiadał na zapotrzebowanie wyrażone w zapytaniu do wyszukiwarki. Gdy ktoś wchodzi w mapę Google to jest jeszcze w internecie, ale tak naprawdę już jedną nogą albo dwoma jest poza domem i chce iść do sklepu stacjonarnego, wskazuje CEO Center.ai.

Sklep naziemny w centrum akcji

Ścieżka zakupowa klienta jest nieraz bardzo trudna do prześledzenia, nie tylko ze względu na brak wszystkich danych. Czasem jest ona po prostu bardzo długa w czasie, zwłaszcza gdy w grę wchodzą droższe sprzęty elektroniczne. Klienci potrafią tygodniami sprawdzać wszystkie dostępne opcje. Research nie odbywa się tylko w wyszukiwarce. Fora, social media, videorecenzje to także tylko pewne uzupełnienie. Gdy klient będzie mieć możliwość zapoznania się z produktem na żywo, nie zastąpi mu tego żadne medium cyfrowe. Starsi klienci nie będą mieć też oporu przed zapytaniem o opinie sprzedawców.

Co ciekawe, wielodniowe poszukiwania informacji i porównywania produktów często prowadzą do narastania napięcia, które największy pik zalicza w momencie znalezienia danej rzeczy w pobliżu. Klienci nieraz potrafią zapłacić więcej w sklepie stacjonarnym, byleby nie czekać na przesyłkę. Chcą cieszyć się znaleziskiem jak najszybciej.

Niektórzy klienci wybierają click and collect, bo mają sklep w pobliżu i chcą wykorzystać trasę do spaceru, a inni zwyczajnie potrzebują danego przedmiotu czy usługi natychmiast. Tak czy inaczej, to sklep stacjonarny jest zazwyczaj głównym miejscem konwersji, spotkań czy zbierania danych.

Google Maps – ogromne możliwości

Punktem, który łączy wyszukiwarkę oraz teren w pobliżu jest mapa od Google. To z niej korzysta nawięcej użytkowników, podobnie jak z samej wyszukiwarki. Warto zatem poświęcić jej nieco uwagi. W tej chwili większość tego co zbudowaliśmy bazuje na mapach Google ponieważ tam jest ogromny ruch i z tego kanału bardzo dużo klientów korzysta na co dzień, potwierdza Wójcik.

W tej chwili w mapach Google wyszukiwania są już bardzo powszechne. Wyniki badania Mediapanel opracowanego przez Wirtualnemedia.pl pokazują, że w grudniu 2021 roku mapy Google odwiedziło 21,08 mln polskich internautów, co dało prawie 71 proc. zasięgu.

Warto więc zainteresować się Google Maps, a te nieodzownie związane są w wizytówkami. O tym jak stworzyć własną wizytówkę przeczytaj tutaj.

Wizytówki Google dla kogo?

Z pewnością każdy kto ma chociaż jeden lokal stacjonarny, bez względu na to czy jest to sklep czy jakaś działalność usługowa powinien zainwestować w Google Maps. Każdy używa tych map, także skala determinuje w zasadzie konieczność bycia tam, jeżeli jest się biznesem stacjonarnym, tłumaczy CEO Center.ai.

Miłosz twierdzi, że marnotrawstwem byłoby nie zagospodarowanie tego obszaru. Wskazuje on, że nie ma znaczenia skala działalności danej firmy. Wizytówka to miejsce, które ma potencjał. Zwykle ma wielokrotnie więcej wyświetleń niż strony internetowe, na które kładziony jest nacisk SEO. Myślę że bez względu na to czy jest to mała piekarnia czy największa na świecie sieć obuwnicza to koniec końców użytkownicy szukają lokalnie. Z perspektywy klienta nie ważne ile ty masz sklepów. On będąc w jakimś obszarze będzie szukał punktu w swoim regionie. W perspektywie max 20, ale tak naprawdę raczej 5 km wokół siebie. Nie ma więc znaczenia czy masz sieć sklepów czy jeden. Wielu użytkowników cię zobaczy i z tego względu to jest w zasadzie konieczne żeby tam być, by nie tracić dużej ilości ruchu, objaśnia włodarz firmy.

Czy małe firmy mogą konkurować z gigantami w mapach Google?

Gość Mobile Trends Podcast podkreśla konkurencyjne walory mapy. Z rozmowy możemy wysnuć wniosek, że istnieją co najmniej 3 przesłanki przemawiające za tym, że mapa Google to dobry kierunek.

Pierwszym z powodów jest sam użytkownik. Jak zostało już podkreślone, nie ma dla niego większego znaczenia sklep, tylko przedmiot, który go interesuje oraz odległość od niego. Zatem samo posiadanie odpowiedniego asortymentu stawia nas już na równi z innymi sprzedawcami.

Stworzenie wizytówki nie jest trudne, a generuje bardzo dużą ilość wyświetleń. Sprzedawca ma wtedy potencjał trafić do nie dość, że do osób bezpośrednio zainteresowanych danymi produktami i usługami, to będących w ścisłym pobliżu, co przyczynia się do zwiększenia wizyt w sklepie stacjonarnym.

Co więcej, jest to obszar mało zagospodarowany na polskim rynku. Niewielu graczy w Polsce korzysta z potencjału wizytówek, a więc stosunkowo łatwym kosztem możemy podnieść nie tylko odwiedzalność naszego sklepu, ale także widoczność naszej witryny internetowej. Okazuje się, że z wzajemnością pozycjonowanie wizytówki i pozycjonowanie strony mają na siebie wpływ.

O czym pamiętać dodając wizytówkę?

Najpierw trzeba uzupełnić informacje podstawowe, jakich wymaga od nas Google. Wszystkie dane teleadresowe, zdjęcia oraz kategorie. Często firmy zatrzymują się na tym, że dodają tylko kategorie główne określające rodzaj lokalu handlowo-usługowego np. „stacja paliw” lub „kawiarnia”. Google daje jednak możliwość oznaczenia miejsca dodatkowymi kategoriami, co lepiej pozwala mu zrozumieć ofertę lokalu. Warto więc zaznaczyć jak najwięcej kategorii, które oddają charakter naszego miejsca. Zaowocuje to lepszą pozycją w wynikach wyszukiwania lokalnego.

Członek Zarządu w Appchance zaleca, aby wizytówka:

  • była uzupełniona w całości
  • zawierała słowa kluczowe
  • miała dobrej jakości, zachcające zdjęcia
  • zachęcała do wstawienia opinii

Puste pola na froncie wizytówki wzbudzają pewien niepokój, bo możemy zastanawiać się czy to miejsce w ogóle jeszcze funkcjonuje. Z drugiej strony oczywiście są zdjęcia, które powodują taką emocjonalną reakcję. Ta czasami poza naszą świadomością determinuje naszą decyzję dużo bardziej niż te racjonalne argumenty […] No i oczywiście mamy oceny i opinie, które też wpływają na decyzję, mówi Miłosz.

Czy pozycjonowanie wizytówki jest prostsze od pozycjonowania strony internetowej?

Pozycjonowanie nie jest rzeczą prostą, zważywszy na ogrom czynników jakie należy spełnić, aby zapewnić stronie dobrą widoczność. Jednakże w stosunku do stron internetowych, pozycjonowanie wizytówek może być na tę chwilę łatwiejsze, z racji niskiej świadomości wykorzystania ich przez pozycjonerów. Poziom trudności będzie rósł wraz z zainteresowaniem pozycjonowania tego obszaru. Jak mamy pozycjonować wizytówki? Poprzez aktualizacje! Wizytówka daje możliwość dodawania wpisów. Wpisy te muszą dotyczyć oferty i zawierać słowa kluczowe. To dodatkowy parametr podnoszący wyniki wyszukiwania oraz kolejny potencjalny krok dla klienta, który może go zachęcić do odwiedzin sklepu stacjonarnego. Według Wójcika najrozsądniej byłoby kierować ludzi z takich wpisów nie na e-commerce tylko bezpośrednio do strony internetowej sklepu naziemnego lub samego budynku. Niektórzy to próbują robić do e-commerce, aczkolwiek ja nie uważam, żeby uzasadnione było przeciąganie tej drogi i odsyłanie kogoś, kto jest już na tej ścieżce online, a ma intencje przejścia do sklepu stacjonarnego, mówi prezes Center.ai.

Czy opinie mają wpływ na pozycje wizytówki?

Na pozycję wizytówki będzie miała wpływ jej kompletność, estetyka, obecność wpisów, ale też lokalizacja użytkownika wyszukującego oraz kompatybilność z własną stroną internetową. Google sprawdza na bieżąco czy treść wizytówki odpowiada treściom, które mamy na stronie, żeby nie wywieźć użytkownika na manowce. Google nie jest w stanie jednak zadbać o wszystko, stąd obecność ocen i opinii. Te nie mają dużego wpływu na pozycjonowanie, ale służą jako motywator dla lokalnych biznesów. Muszą odznaczać się dobrą obsługą klienta, by ten miał podstawy do dzielenia się pozytywnymi wrażeniami.

Wszyscy szukają jakiegoś sposobu, żeby to shackować. Prawdę mówiąc, najlepszym sposobem jest dobre przeszkolenie i wyedukowanie ludzi, którzy są na froncie i najczęściej mają bezpośredni kontakt z klientami, tak aby dbali o pozytywne doświadczenie zakupowe. W momencie, kiedy jest pozytywne to mogą prosić o zamieszczenie takiej dobrej opinii i oceny w Google Maps. Pewnie trudniej byłoby poprosić kogoś, żeby w treści tej opinii zawarł słowo kluczowe, ale myślę, że mówiąc komuś o tym, żeby w opinii mógł napisać co kupił, byłoby to coś, co mogłoby rzeczywiście sprzyjać pozycjonowaniu wizytówki, dodaje Członek Zarządu Appchance.

Różnice między Mapami Google na desktopie a mobile

Miłosz stwierdza, że nie ma większej różnicy w intencjach użytkowników mobilnych, a desktopowych, jeśli mowa o Google Maps. Zauważalna różnica występuje tylko w rodzaju pytania, jakie użytkownik kieruje do wyszukiwarki. Na mobile bowiem, użytkownicy przyzwyczajeni są do udostępniania lokalizacji w trakcie korzystania z aplikacji, zatem nie muszą nakreślać swojego terenu w pytaniu. Ich pytanie będzie brzmiało zazwyczaj „buty na trening”, „odzież erotyczna”, „pizza”. Użytkownicy będący na laptopie czy komputerze stacjonarnym, często wpisują do zapytania produktowego dodatkowo miasto bądź sklep, w którym chcą znaleźć towar. Ich zapytanie będzie wyglądać tak „buty sportowe Kraków”, „odzież erotyczna Warszawa”, „Multikino Łódź”, „pizza Lublin centrum”.

W wyszukiwarce klasycznej, Google wyświetla nam najwyżej w organicznych wynikach wyszukiwania trzy wizytówki, które uznaje za najbardziej adekwatne dla tego zapytania w kontekście całego miasta. Wójcik nazywa ten 3pak świętym Graalem wizytówek. Natomiast w wersji mobilnej nie robi to większej różnicy, co wynika ze skróconego sposobu korzystania z wyszukiwarki przez posiadaczy smartfonów.

Posłuchaj podcastu z Miłoszem!

Jak widać, wizytówka to niepozorne narzędzie, które może poprawić kondycję naszego sklepu. Warto więc poświęcić jej więcej niż 3 minuty czasu na przerwie na kawę.

A audycję z Miłoszem Wójcikiem, znajdziesz na Spotify, Apple Podcasts i YouTube. Poniżej odcinek!

Udostępnij
Zobacz także